Kandydatura Argentyńczyka z Atletico utrzymuje się, wyprzedzając Arnau Martineza z Girony, ale w ostatnich godzinach ponownie modny stał się KosowianinDebiut chorwackiego mistrza nie zawiódł ogromnych oczekiwań, a kilka zagrań sprawiło, że kibice zerwali się z miejsc
Aby zrozumieć istotę Luki Modrica, warto obserwować go okiem kogoś, kto nie ogranicza się do podziwiania jego zagrań. Te są widoczne dla kamer: to zbyt łatwe. Lepiej obserwować go, aż wejdzie do tunelu prowadzącego do szatni, a wtedy odkryje się na przykład, że dla niego mecz nie kończy się wraz z gwizdkiem sędziego. Oto, dobre dziesięć minut po zakończeniu meczu Milan-Bari – zakończonego z dużą dozą spokoju – Luka stał przy boisku, wyjaśniając kilka zagrań Okaforowi, który wszedł na boisko w końcówce meczu. Podczas gdy prawie wszyscy inni byli już pod prysznicem, on udzielał rad koledze, wyjaśniając mu swój punkt widzenia i gestykulując rękami, co Noah mógł/powinien był zrobić. Wydaje się, że Chorwat odnosił się do jednej z ostatnich akcji meczu, kiedy to zawodnik z numerem 17 zbyt łatwo dał się zatrzymać obrońcy drużyny w białych i czerwonych koszulkach.
SZCZEGÓŁY— To właśnie w takich szczegółach widać wielkość człowieka, który, jak to ujął spiker przed meczem, „był dzieckiem w koszulce Rossoneri, a potem stał się legendą”. Bo jeśli się dobrze zastanowić, to nie był debiut sezonu Milanu, ale Modricia. Był to występ pierwszego skrzypka Rossoneri, oczekiwany i wychwalany przez tłumy, które głodnie pragną ponownie wynieść na piedestał alfa samca w Milanello. Na stadionie bez ultrasów i zorganizowanych kibiców jedynym imieniem, które podniosło poziom decybeli w starym stylu, było jego. Allegri, z Landuccim na ławce, pozwolił mu zagrać przez 28 minut, łącznie z doliczonym czasem. Pozycja: środek pomocy, przed obroną, z Jasharim jako lewym pomocnikiem. Oklaski i radość stadionu przy każdym dotknięciu piłki. Luka i Ardon natychmiast rozpoczęli akcję ofensywną, wywalczając rzut rożny. Następnie podniósł na nogi San Siro: podwójny drybling na biednym Sibillim w ciągu kilku sekund i miękkie – zbyt miękkie – uderzenie prawą nogą w ręce bramkarza. Następnie, w 90. minucie, wbiegł w pole karne po prawej stronie, biegnąc wzdłuż linii końcowej: niskie podanie w pole karne, które nie znalazło adresata. Kibice byli źli na kolegów, którzy nie zrozumieli, gdzie może wylądować piłka. Tak, lepiej, żeby koledzy słuchali jego rad.
Finał mogło stanowić kilka minut rozegranych w Bergamo przeciwko Atalancie. Douglas Luiz wszedł na boisko w 90. minucie, mając tylko chwilę, aby poczuć boisko i atmosferę. Negocjacje z Nottingham Forest, które w pewnym momencie utknęły w martwym punkcie, teraz ruszyły z miejsca i wydają się zmierzać w dobrym kierunku. To samo dotyczy Nico Gonzaleza, który zagrał w pierwszym składzie, ale nie błyszczał i zbliża się do Atletico Madryt swojego rodaka Simeone. Dwa poważne transfery, z których Juventus spodziewa się uzyskać co najmniej 60-70 milionów euro i które mogą odblokować, oprócz ostatecznego zakupu Randala Kolo Muaniego (priorytet Igora Tudora), również inny ważny transfer. Postępy Teuna Koopmeinersa, który również w Bergamo wystąpił na środku pola, skierowały uwagę klubu bardziej na skrzydła niż na środek pola, gdzie rozważa się niedrogie rozwiązanie (Matt O’Riley na wypożyczeniu z Brighton), aby mieć dodatkową opcję na prawą stronę i na pozycję ofensywnego pomocnika. Kandydatura Nahuela Moliny z Atletico, który ma przewagę nad Arnau Martinezem z Girony, nadal pozostaje aktualna, ale w ostatnich godzinach ponownie pojawił się stary pomysł Signory, już wcześniej rozważany przez Cristiano Giuntoli: Edon Zhegrova z Lilli.
W ostatnich dniach wznowiono rozmowy między Juventusem a Atletico dotyczące Moliny, a także Nico Gonzaleza: były zawodnik Udinese do niedawna nie był na rynku, ale teraz hiszpański klub zgodził się na jego odejście, ustalając cenę na 25 milionów euro. Juventus pozostaje czujny, jest zainteresowany doświadczonym graczem, który zna już Serie A, ale rozważa również alternatywne rozwiązania, takie jak Arnau Martinez, młody zawodnik Girony, który został również zaoferowany Napoli i Romie. Molina ma w swoim dorobku mistrzostwo świata z Argentyną (2022) i dwa Puchary Ameryki, jest w wieku dojrzałości (27 lat), Martinez kosztuje mniej (około 15 milionów), jest obiecującym technicznie i wszechstronnym graczem, który łączy w sobie szybkość biegu z precyzją podań.

Kto tu się pojawił — Molina i Martinez to boczni obrońcy, którzy mogą grać na całej szerokości boiska, natomiast Zhegrova ma inne umiejętności. Jest ofensywnym skrzydłowym, który może grać w trójce napastników lub za nimi, bardziej podobnym do Nico. Juventus już wcześniej interesował się tym zawodnikiem, kiedy klubem kierował jeszcze Giuntoli, a teraz ponownie zapytał o niego: w związku z odejściem Gonzaleza i przeniesieniem Koopa do pomocy, ktoś o takich cechach może się przydać. Zhegrova nie znalazł się wczoraj nawet na ławce rezerwowych w meczu Ligue 1 przeciwko Brestowi, jest uważany za zawodnika, który odejdzie z klubu i nie wchodzi w plany klubu. Za twardą postawą stoją powody kontraktowe: Kosowianin ma kontrakt wygasający w 2026 roku i nie chciał go przedłużyć, dlatego znalazł się na marginesie. Sytuacja podobna do tej, w której znalazł się Dusan Vlahovic w Juventusie. Lilla nie zamierza jednak obniżyć ceny: żąda od 20 do 25 milionów euro, co jest kwotą wysoką nie tylko dla Bianconerich, ale także dla Marsylii, klubu zainteresowanego zawodnikiem i bardziej zaawansowanego w negocjacjach niż Juventus. Z pewnością Damien Comolli, nowy dyrektor generalny Signory, może liczyć na dobre relacje z Francuzami, w szczególności z prezesem Olivierem Letangiem.
