„Byłoby fajnie grać na wysokim poziomie przez 90 minut, ale my też mamy swoje słabe strony” – powiedział Chorwat.
„Nie można przegrywać w ostatnich sekundach po bramce z rzutu rożnego… Szkoda, bo mieliśmy mecz pod kontrolą, w drugiej połowie bardzo się staraliśmy. Bierzemy ten punkt i idziemy dalej”. Bardziej żal niż złość. Igor Tudor wraca do domu z kolejnym remisem (czwartym z rzędu we wszystkich rozgrywkach po raz pierwszy od listopada-grudnia ubiegłego roku) i niewiele zmienia w tabeli Ligi Mistrzów, w której ma zaledwie 2 punkty po pierwszych dwóch meczach.
słabe punkty— Jego Juve odwróciło losy meczu z Vila-Real, najpierw dzięki przewrotce Gattiego, a następnie dzięki błyskotliwości Conceiçao, ale w 90. minucie zostało ukarane przez byłego zawodnika Renato Veigę. „Co powiedziałem drużynie w przerwie? To, co zwykle, konkretne rzeczy o tym, co możemy zrobić i o pozytywnym nastawieniu. W drugiej połowie wszedł Conceiçao i zrobił różnicę, zrobiliśmy, co mogliśmy, ale szkoda tego gola w ostatniej sekundzie, który zawsze wywołuje tyle żalu. Pracujemy nad stałymi fragmentami gry. Nie można było stracić tej bramki po rzucie rożnym. Zbyt wiele błędów” – powtarza Chorwat w wywiadzie dla Prime. Wracając do trudności, z jakimi się borykali – w pierwszej połowie Villarreal zdominował Juve, a pod koniec drugiej połowy Bianconeri nie byli wystarczająco skupieni, aby utrzymać przewagę 2-1. – Tudor wyjaśnił, że „przygotowaliśmy się do tego meczu najlepiej, jak potrafiliśmy, ale potem pojawiły się trudności: ktoś był trochę zmęczony, Cabal doznał kontuzji, potem zbytnia gorączka, trochę nerwowości i kilka prostych błędnych podań…”. Oto lista problemów, które skazały Bianconeri na kolejny remis z dwoma bramkami straconymi przez obronę, która nie jest już murkiem (11 bramek w 5 meczach), ale którą Tudor broni przed kamerami: „Czy się martwię? Moim zdaniem trzej obrońcy radzą sobie najlepiej ze wszystkich. Brakuje nam trochę walki o drugie piłki, ale ta trójka z tyłu utrzymuje drużynę na nogach w każdym meczu. Podobał mi się też dzisiaj Gatti, cieszę się z jego pięknego gola. Chłopaki są źli, to normalne. Ale drużyna jest. Byłoby fajnie rozegrać 90 minut na wysokim poziomie, ale my też mamy swoje słabe punkty”.
