Kto wypadł dobrze, źle lub dał dobre punkty w nadchodzący weekend Serie A? Spróbowaliśmy wyobrazić sobie głosowanie na miniony dzień na podstawie świateł sygnalizacji świetlnej: z zielonym światłem przechodzisz latającymi kolorami, z czerwonym światłem jesteś odkładany do następnego, z żółtym światłem przechodzisz z zastrzeżeniami, czekając na potwierdzenie wrażeń z weekendu.

Zielone światło: Rzym coraz wyżej

Siódme zwycięstwo z rzędu (pięć z nich, w tym trzy ostatnie, 1:0) i po sukcesie w Lecce ekipa Claudio Ranieriego znajduje się na szóstym miejscu, w samym środku walki o czwartą lokatę.

Wydawało się to niemożliwym scenariuszem dla Romy, gdy doświadczony rzymski trener zajął miejsce Ivana Juricia, a także scenariuszem ukończenia rozgrywek powyżej rywali Lazio.

Teraz Giallorossi mogą marzyć o prestiżowym finiszu, a do tego będą potrzebować wyniku z bezpośrednim rywalem, u siebie z Juventusem.

Żółta sygnalizacja świetlna: Como hamuje

Po tym, jak zbawienie zostało niemalże zażegnane, Como radzi sobie z sytuacją, zawsze mając oko na rywalizujące drużyny.

+7 na trzecim miejscu jest uspokajające, ale zespół musi jeszcze dołożyć kilka punktów, zanim poczuje się całkowicie bezpiecznie i będzie mógł wznieść toast za ocalenie.

But the Larians have been struggling in their last few outings: two away defeats, albeit by a narrow margin, against Roma and AC Milan and two 1-1 home defeats against opponents on paper, Venezia and Empoli, will certainly not pleased Fabregas & Co.

Red Light: Dea odpada z rywalizacji?

Po efektownej wygranej 0:4 na Stadio Olimpico wydawało się, że ekipa Orbica będzie mogła liczyć się w walce o Scudetto w finałowym trójmeczu.

Zamiast tego forma nie przyszła, a przeciwko Interowi i Fiorentinie Nerazzurri z Bergamo zdobyli zero punktów z sześciu dostępnych (bez strzelenia ani jednego gola), ześlizgując się do -9 z góry.

Marzenie, które kołyszą od miesięcy, być może wkrótce zniknie, ponieważ różnica do liderów wydaje się nie do pokonania na tym etapie sezonu, nawet jeśli chłopcy Gasperiniego nie widzieli ich jeszcze po raz ostatni.

Leave a Reply