Kiedy Mariani w doliczonym czasie gry przyznaje rzut karny dla Genui, obrońca Milanu sześć razy energicznie przechodzi stopą po punkcie rzutu: tak jak Maspero z Salasem w derbach Turynu w 2001 roku
Ricky Maspero powrócił wczoraj wieczorem – nie bez pewnej satysfakcji – do wspomnień sprzed 25 lat, kiedy to podczas derbów Turynu potajemnie kopnął stopą punkt, z którego Salas miał wykonać rzut karny, a Chilijczyk posłał piłkę w kosmos. Strahinja Pavlovic zrobił to samo przeciwko Genui, osiągając ten sam rezultat. Novello Maspero.
😊 Pavlovic! pic.twitter.com/as7uuADotf
— Milan Posts (@MilanPosts) 9 stycznia 2026 r.
Jesteśmy w 99. minucie meczu, w którym w końcówce dzieje się wszystko. Mariani właśnie przyznał rzut karny dla Genui po interwencji Bartesaghi wobec Ellertssona. Rossoneri załamują ręce, ponieważ Leao właśnie strzelił gola wyrównującego. Niektórzy rozpaczają, ale są też tacy, którzy przejmują inicjatywę. Pavlovic, podczas niekończących się dyskusji, podchodzi do punktu karnego i dosłownie „ora” go sześć razy. Cztery razy lewą nogą i dwa razy prawą, żeby mieć pewność. W przeciwieństwie do Maspero, który poruszał się na palcach, serbski obrońca działał ostentacyjnie, granicząc z bezczelnością (w rzeczywistości został następnie upomniany za nieprzepisowe zachowanie). Scena była surrealistyczna zarówno ze względu na czas trwania i powtarzalność gestu, jak i dlatego, że Stanciu – który miał już piłkę w ręku – zauważył to i obserwował bez słowa. Następnie kładzie piłkę na brutalnie potraktowanym przez Pavlovica punkcie karnym i posyła ją w pierwszą zieloną siatkę. „Misja” zakończona sukcesem, podobnie jak w derbach z Maspero, który następnie nazwał swoją inicjatywę „genialnym posunięciem”. Czekamy również na odpowiedź Strahinji…
