Po skurczach w Szanghaju i odpoczynku Jannik jest gotowy do wznowienia treningów. Cel: potwierdzenie tytułu mistrza turnieju pokazowego w Rijadzie

Po przerwie w Szanghaju, gdzie skurcze zmusiły go do wycofania się z turnieju, budząc niepokój fanów, Jannik Sinner wraca do gry. W ostatnich dniach zawodnik z Południowego Tyrolu zwolnił tempo, pozwalając sobie na kilka dni odpoczynku, aby odzyskać energię. Teraz jednak nadszedł czas, aby wrócić na kort: weekend poświęcony będzie lekkim treningom z Simone Vagnozzim, aby ponownie nabrać pewności siebie z rakietą i ruchem. W niedzielę wyruszy do Arabii Saudyjskiej, gdzie od środy będzie grał w Six Kings Slam. Oprócz Vagnozziego, w Arabii będzie mu towarzyszył fizjoterapeuta Alejandro Resnicoff, nowy członek zespołu, który będzie uważnie obserwował kondycję fizyczną Włocha, skupiając się na zapobieganiu kontuzjom, które nie są poważne, ale uniemożliwiają grę, jak ta w Szanghaju. Cel jest jasny: odzyskać rytm bez ryzyka i przekształcić Six Kings Slam w poligon doświadczalny przed końcową częścią sezonu.

Impreza, organizowana w ramach Riad Season, oferuje wysoką pulę nagród: łącznie 13,5 miliona dolarów, z gwarantowaną minimalną kwotą 1,5 miliona dla każdego gracza i maksymalną kwotą 6 milionów dla zwycięzcy. To oszałamiające kwoty jak na turniej, który nie przyznaje punktów ATP, ale mimo to będzie cieszył się ogromnym zainteresowaniem: cała impreza będzie transmitowana na żywo w serwisie Netflix, co świadczy o dążeniu do coraz większego upowszechniania tenisa arabskiego wśród globalnej publiczności.

Najlepsi —  Obok Sinnera, Djokovica, Alcaraza i Tsitsipasa w super obsadzie znajdą się Alexander Zverev i Taylor Fritz, którzy zmierzą się w drugim ćwierćfinale. Jannik może (prawdopodobnie) zagrać w półfinale z Djokovicem, a następnie w finale ponownie zmierzyć się z Alcarazem. Dla Sinnera będzie to okazja, aby ponownie zmierzyć się z najlepszymi, bez presji rankingu, ale z chęcią odzyskania pozytywnych emocji.

Leave a Reply