W swoim debiucie w Klubowych Mistrzostwach Świata FIFA 2025 Juventus zmierzy się z Al Ain na stadionie Audi Field w Waszyngtonie w pierwszym meczu grupy G. Włoska drużyna jest faworytem, ale musi uważać na klub ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, który w przeszłości potrafił zaskoczyć nawet największych rywali. W tym przewodniku znajdziesz analizy, prognozy i najlepsze kursy bukmacherskie.

Chociaż niewielu wierzy, że Al Ain może naprawdę sprawić trudności tak silnemu przeciwnikowi, jakim jest Juventus, drużyna ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich już w przeszłości udowodniła, że potrafi zaskoczyć w wielkich międzynarodowych rozgrywkach FIFA.

W 2018 roku Al Ain zaskoczył wszystkich, awansując do finału Klubowych Mistrzostw Świata. Jako gospodarz turnieju, drużyna ta wykorzystała atut własnego boiska, pokonując trzy trudne rundy: najpierw wygrała dramatyczny mecz w rzutach karnych z nowozelandzką drużyną Team Wellington, następnie wyeliminowała tunezyjską Espérance Tunis, a na koniec dokonała wyczynu, pokonując w rzutach karnych argentyńską River Plate w półfinale. Jej droga zakończyła się dopiero w finale przeciwko Realowi Madryt na stadionie Zayed Sports City Stadium, ale droga drużyny z Emiratów Arabskich pozostała historyczna.

Juventus, który po raz pierwszy bierze udział w Klubowych Mistrzostwach Świata, ma długą tradycję międzynarodową. Bianconeri dwukrotnie zdobyli nieistniejący już Puchar Interkontynentalny, pokonując Argentinos Juniors w 1985 roku i River Plate w 1996 roku: były to wówczas coroczne rozgrywki pomiędzy zwycięzcą Ligi Mistrzów i Copa Libertadores.

Mecz pomiędzy Juventusem a Al Ain odbędzie się w nocy z środy na czwartek czasu włoskiego w stolicy Stanów Zjednoczonych. Kilka godzin wcześniej, w Filadelfii, zmierzą się dwie pozostałe drużyny z grupy G, Manchester City i Wydad AC, kończąc piąty dzień turnieju FIFA.

Al Ain – Juventus, czwartek 19 o godz. 3.00

Postaw na faworytów

Biorąc pod uwagę różnicę między tymi dwoma zespołami pod względem historii, osiągnięć i rozpoznawalności na arenie międzynarodowej, mecz ten zapowiada się jak starcie Dawida z Goliatem.

Juventus jest jedną z absolutnych potęg światowej piłki nożnej: z bogatą kolekcją trofeów, ogromną rzeszą kibiców i globalną siłą handlową, stanowi instytucję zarówno we Włoszech, jak i w Europie. „Stara Dama” zdobyła osiem oficjalnych trofeów międzynarodowych i więcej tytułów mistrza Włoch niż jakikolwiek inny klub w naszej Serie A. Z drugiej strony Al Ain jest co prawda najbardziej utytułowanym klubem Zjednoczonych Emiratów Arabskich, ale jego sukcesy wydają się skromne w porównaniu z historią Bianconerich. Według rankingu opracowanego przez analityków Opta, Al Ain zajmuje 5074. miejsce wśród klubów piłkarskich na świecie: spośród 32 drużyn uczestniczących w Klubowych Mistrzostwach Świata 2025 tylko Auckland City ma niższy wynik.

Jakby różnica nie była wystarczająco wyraźna, Al Ain przystępuje do turnieju po sezonie 2024/25, który nie był zbyt udany. Po przedwczesnym zwolnieniu Hernána Crespo i odejściu jego następcy Leonardo Jardima (który przeniósł się do Cruzeiro), klub powierzył stery byłemu pomocnikowi AEK Ateny, Vladimirowi Ivićowi. W momencie jego przybycia Al Ain został już wyeliminowany w ćwierćfinale obu krajowych pucharów i nie zdołał wyjść z fazy grupowej AFC Champions League. Pod nowym kierownictwem drużyna zaliczyła serię siedmiu korzystnych wyników z rzędu w końcówce sezonu, ale mimo to musiała zadowolić się piątym miejscem.

Również Juventus przechodził trudny okres. Po dobrym początku w Lidze Mistrzów został brutalnie wyeliminowany przez PSV Eindhoven. W Pucharze Włoch odpadł w rzutach karnych z Empoli i zakończył mistrzostwa z 12 punktami straty do mistrza Napoli.

Mimo to Juve pozostaje drużyną wielkich wydarzeń. Kwalifikacja do Klubowych Mistrzostw Świata 2025 jest zasługą solidnych występów w europejskich pucharach w ostatnich latach: potwierdzeniem tego są trzy awans do 1/8 finału Ligi Mistrzów w ostatnich pięciu sezonach i półfinał Ligi Europy w 2023 roku.

Nie spodziewaj się wysokiego wyniku

Po wyniku 10:0, jaki Bayern Monachium zafundował Auckland City, można by pomyśleć, że Juventus również z łatwością pokona słabszego przeciwnika.

W rzeczywistości drużyna Igora Tudora nie błyszczała w tym sezonie pod względem skuteczności. W naszej Serie A strzeliła tylko 58 bramek, zaledwie o jedną więcej niż dziewiąta w tabeli Bologna. Również w Lidze Mistrzów skuteczność ofensywna była skromna: dziewięć bramek w ośmiu meczach nowej fazy grupowej, jeden z najgorszych wyników wśród zakwalifikowanych drużyn.

Ponadto Al Ain wykazał się solidną obroną: w ostatnim sezonie UAE Pro League stracił zaledwie 32 bramki. I choć zajął ostatnie miejsce w zachodniej dywizji AFC Champions League, strzelił więcej bramek niż osiem drużyn — co oznacza, że nadal może być niebezpieczny.

Dušan Vlahović nadal może coś zmienić

Mimo że Juventus ostatnio miał trudności z trafieniem do bramki, Dušan Vlahović nadal robił swoje. Serbski napastnik zakończył sezon jako najlepszy strzelec Bianconerich, z 15 bramkami we wszystkich rozgrywkach.

W Serie A strzelił prawie jedną piątą wszystkich bramek swojej drużyny, a w europejskich pucharach wyróżnił się aż 20 strzałami na bramkę: żaden inny zawodnik Bianconerich nie zbliżył się do tych wyników w sezonie 2024/25. Na uwagę zasługują również trzy dublety przeciwko Hellas Verona, Genui i Lipsku. Czy uda mu się powtórzyć ten wynik w Waszyngtonie?

Leave a Reply