Dieta i specjalne treningi, życie nad jeziorem i koledzy z drużyny to podstawa sukcesu Anglika, który w styczniu skończy 39 lat
Po odejściu latem z Leicester, klubu, z którym przeszedł do historii Premier League, Jamie Vardy buduje swoją trzecią młodość we Włoszech. Dwa gole Anglika w meczu z Bolonią ożywiają Cremonese po trzech porażkach z rzędu i dają Serie A okazję do podziwiania wyczynów prawdziwego mistrza. Pod Torrazzo odzyskał ducha i formę ze swoich złotych lat. Ale jak Cremonese udało się go ponownie wypromować? Co kryje się za wyczynem talentu, który w wieku 38 lat nadal robi różnicę?
Środowisko Cremonese — Przede wszystkim środowisko. Davide Nicola wyjaśnił: „Drużyna przyjęła go jak przywilej”. Dając do zrozumienia, że grupa uważa grę z nim za zaszczyt. W zamian otrzymał gole i surowy, konstruktywny styl, który podbił wszystkich. Po przybyciu 1 września Jamie postanowił zamieszkać na brzegu jeziora Garda w Brescii, gdzie jego dzieci uczęszczają do międzynarodowej szkoły, a on sam dzieli czas między boisko a willę w Salò, spacery i życie domowe. Nieporządek spowodowany kradzieżą, do której doszło, gdy cała rodzina była na stadionie Zini (łup o wartości 100 tysięcy euro) podczas meczu z Romą, nie wytrącił go z równowagi. Jego reakcją był znakomity występ w Bolonii. Który ma swoje źródło daleko wstecz. Spędził lato bez pracy, utrzymując formę i koncentrując się na treningach dostosowanych do potrzeb szybkiego napastnika. „Moje ćwiczenia są bardzo szybkie, mają na celu przełamanie linii zdecydowanym sprintem”. Czyli ta cecha, która charakteryzuje prawdziwych napastników: jest natarczywy. Podobnie jak Pippo Inzaghi, Paolo Rossi czy Gerd Muller, wyczerpuje odporność przeciwników, wywołując w obronie nieustanne poczucie zagrożenia. Wystarczy spojrzeć na poniedziałkowy wieczór na stadionie Dall’Ara, aby to zrozumieć: Lucumi, Heggem, a przede wszystkim Casale zapłacili cenę za taką presję, tracąc kontrolę. Niewiele ćwiczeń na siłowni, której nie znosi, i dużo pływania, które uwielbia (używa nawet własnej wanny do hydroterapii) – takie są jego nawyki. Ma też inne, jak zdradza Floriani: „Pije bardzo dużo Red Bulla. Mamy lodówkę wielkości człowieka wypełnioną Red Bullem. Myślę, że pije go codziennie, ale świetnie sobie radzi. Kiedy trenuje, wygląda jakby był w innym wieku”.

dieta vardy— Opowieści, zwłaszcza w czasach Premier League, obfitowały w szczegóły związane z naiwnym stylem życia. Red Bull, kofeina, szynka i fasola rano oraz kieliszek porto wieczorem przed meczami, aby się zrelaksować. Jednak teraźniejszość wydaje się opowiadać coś innego: szczupła sylwetka i eksplozywność na krótkich dystansach, które nie pasują do jego 38 lat. Cremonese reaktywowało jego wrodzone cechy dzięki ukierunkowanej pracy. Dwa tygodnie spersonalizowanych treningów z intensywnymi sprintami i ćwiczeniami wytrzymałościowymi, debiut w Weronie, problem mięśniowy spowalniający tempo, pół godziny z Interem, a potem, od meczu z Udinese, pojawił się prawdziwy Vardy. „Dbam o siebie, jeśli chodzi o regenerację, w maksymalnym stopniu. W domu mam wszystko, czego potrzebuję”. Jajecznica i chleb lub tosty na śniadanie. Makaron bez dodatków lub z pomidorami na obiad i mięso na kolację. Taka dieta jest podstawą jego niesamowitej długowieczności. Koledzy z drużyny Szybko nawiązali się między nimi więzi. Koledzy z drużyny go uwielbiają. „To zaszczyt grać z Jamiem, który wykazał się niesamowitą dyspozycyjnością. Naszym zadaniem jest zapewnienie mu najlepszych warunków, aby mógł dać z siebie wszystko. Jak się porozumiewamy? Trochę po włosku, trochę po angielsku, język jest najmniejszym problemem” – opowiada Federico Bonazzoli, Robin z Batmanem Vardy. „Najsilniejszy, z jakim pracowałem, razem z Umtitim. Powiedziałem mu, że śledziłem cały sezon Leicester. Niektóre osiągnięcia są motywacją dla tych, którzy tak jak ja zaczynali od zera” – dodaje Baschirotto. „W Jamie najbardziej uderza jego głód, chęć powrotu do gry, zamiłowanie do wyzwań” – zauważa Zerbin, a kapitan Bianchetti mówi: „Nigdy nie narzeka, pracuje, motywuje młodych”. W styczniu skończy 39 lat, kontrakt wygasa w czerwcu, ale teraz bardziej niż kiedykolwiek narasta poczucie, że historia nie kończy się na tym.
