Olimpijska pochodnia, którą w ostatnich godzinach niósł Allegri jako teodor, oświetla jezioro Lario i drogę powrotną autokaru „rossoneri” do Milanello. A skoro mowa o świetle: interwencje Maignana, rzut karny Nkunku i pierwszy dublet Rabiota w barwach Milanu to składniki, które pozwalają Milanowi rozjaśnić trzema punktami mrok występu w Como – sam w sobie niewystarczający, ale uświęcony uderzeniami jego zawodników o wyższej klasie. Allegri zresztą, z charakteru, jest człowiekiem skupionym na konkretach, dlatego zwraca uwagę przede wszystkim na te trzy punkty, które niweczą próbę ucieczki Interu i utrzymują jego drużynę w walce o mistrzostwo (tutaj tabela). Zwycięstwo ma ogromne znaczenie, ponieważ Milan wraca do domu ze świadomością, że wygrał trzema bramkami na boisku, na którym w tym sezonie nikt jeszcze nie wygrał (ostatnia porażka miała miejsce 25 maja) i gdzie gospodarze do tej pory stracili zaledwie cztery bramki. Diavolo odniósł zwycięstwo w meczu, w którym trzykrotnie zmieniał system gry.

magic mike—  „Nie chodzi o kwestie taktyczne – wyjaśnia Allegri. – Zaczęliśmy z czterema pomocnikami, mieliśmy kilka dobrych linii podań, ale po stracie bramki straciliśmy spójność i w kilku kontratakach ryzykowaliśmy. Potem, po wyrównaniu, zagraliśmy trzema napastnikami, a w drugiej połowie, po wyrównaniu, wolałem wrócić do zwykłego systemu, także dlatego, że przeciwnicy zaczęli popełniać błędy techniczne. Jeśli chodzi o bramkę Rabiota, Leao świetnie przyjął piłkę i podał mu wspaniałą piłkę. A rzut karny? Rafa chciał go wykonać, Nkunku jest tak samo dobrym strzelcem rzutów karnych jak on, ale w tamtej chwili uznałem, że powinien wykonać go Nkunku.  Drużyna wykazała się odpornością i bardzo chciała tego wyniku. Füllkrug wszedł na boisko z odpowiednim nastawieniem, podobnie jak wszyscy rezerwowi. W meczu z Como nie jest łatwo, gdy przegrywa się, więc wolałem wzmocnić środek pola. Maignan utrzymał nas w grze przy stanie 1:0”.

Leave a Reply