Pecco w złym nastroju po sprincie w Austrii: „Dotarłem do pierwszego zakrętu bez hamulców. Nie miało sensu kontynuować”.
Koszmar, który wydaje się nie mieć końca. Po dobrych wrażeniach z piątku i trzecim miejscu w kwalifikacjach Francesco Bagnaia wycofał się ze sprintu z powodu problemu z tylną oponą: „Chciałbym poczekać, aż Michelin powie mi, co się stało” – powiedział kierowca Ducati. „Od rozgrzewki czułem, że coś jest nie tak, a potem nagle wpadłem w poślizg. Po trzech okrążeniach opona była zużyta, a motocykl bardzo niestabilny. Do pierwszego zakrętu dojechałem bez hamulców i tam się wycofałem, ponieważ nie miało sensu kontynuować”.
Kolejna szansa— Bagnaia spróbuje ponownie w jutrzejszym wyścigu, który rozpocznie się o godz. 14. „Takie rzeczy nie powinny się zdarzać. Wczoraj miałem świetne wyczucie, kwalifikacje nie poszły tak, jak się spodziewaliśmy, ale zająłem trzecie miejsce. W sprincie natomiast nic nie działało. Jutro jest kolejny wyścig i mam nadzieję, że pójdzie nam lepiej. Nie zamieniłbym pierwszego miejsca na drugim, żeby mieć czystszy start”.
