Brugie, Celtic, Espanyol i Southampton wśród zainteresowanych klubów: kwoty przyprawiają o zawrót głowy

Kluby, które się nim interesują, przyprawiają o zawrót głowy: Brugia, Celtic, Espanyol, Southampton. Nie wspominając już o milionach, o których się mówi w ofertach: mówimy tu o kwotach z dwoma zerami, co jest rzadkością w Serie B. Issa Doumbia jest jednym z kluczowych graczy ligi. Kluby włoskie i europejskie pukają do drzwi Venezia, pytając o tego dwudziestodwuletniego zawodnika o czystym obliczu i sylwetce Herkulesa, który ożywia, a jednocześnie chroni środek pola Giovanniego Stoppa, wykazując się umiejętnością odczytywania sytuacji i wywierania wpływu na przebieg gry, które rosną z meczu na mecz. Trener nigdy go nie pomija: 20 występów w tym sezonie, z czego 19 w pierwszym składzie na ustabilizowanej już pozycji środkowego pomocnika. Doumbia jest jednym z idoli kibiców Unii, dotychczas odgrywającym kluczową rolę dzięki dwóm bramkom i zawsze decydującym występom, nawet podczas serii pięciu zwycięstw z rzędu – oraz 25 punktów zdobytych w ostatnich dziewięciu meczach – które wyniosły pomarańczowo-zielonych na samodzielne drugie miejsce w tabeli, w oczekiwaniu na wyjazdowy mecz w sobotę 24 stycznia w Mantui. Jego przebiegi robią wrażenie, a odebranie mu piłki z nóg to nie lada wyczyn. Issa jest sercem pomocy, w której Kike Perez pełni rolę nieustannego motoru, Gianluca Busio jest wszechstronnym graczem, a Alfred Duncan stanowi luksusowy rezerwowy. Niewiele drużyn ma tak wysoką jakość w środku pola.

Klub jak dotąd zawsze odmawiał wszystkim, którzy się o niego ubiegali. To talent, który należy chronić i pielęgnować; może i musi się jeszcze rozwijać. Na razie pozostaje w Wenecji, przynajmniej do końca sezonu, a potem się zobaczy. Filippo Antonelli cieszy się owocami swojej intuicji sprzed dwóch lat, kiedy to wyłowił go w Serie C, w klubie AlbinoLeffe. Prowadził negocjacje z prezesem Gianfranco Andreolettim i dyrektorem sportowym Antonio Obbedio, wyprzedził konkurencję w postaci Atalanty U-23, Juventus Next Gen, Monzy i Triestiny, zablokował zawodnika w styczniu 2024 roku i pozyskał go latem za milion plus premie. Sprawił, że podpisał dalekosiężny kontrakt, obowiązujący do czerwca 2029 roku. W zeszłym sezonie, w Serie A, Eusebio Di Francesco zaczął go przygotowywać do gry na najwyższym poziomie: najpierw kilka występów z ławki rezerwowych, a następnie debiut w pierwszym składzie przeciwko Veronie, gdzie popełnił błąd w wykończeniu akcji, który mógł go zniechęcić, ale nad którym chłopak pracował, aż w drugiej połowie sezonu wywalczył sobie coraz ważniejsze miejsce w składzie – osiem występów w pierwszym składzie i świetny mecz na pozycji prawego pomocnika w ostatniej kolejce przeciwko Juventusowi. W tym samym okresie pojawiły się również pierwsze doświadczenia w reprezentacji Włoch U-21 – dwa występy w marcowych meczach towarzyskich przeciwko Holandii (na stadionie Penzo) i Danii, a przede wszystkim powołanie na mistrzostwa Europy, gdzie wystąpił w pierwszym składzie w meczu z Hiszpanią, który zakończył się remisem 1:1. Po lecie wycena Doumbi przekroczyła już dwa miliony euro. Dzisiaj jest to już ponad sześć milionów, ale wydaje się, że ten trend nie zatrzyma się na tym.

KORZENIE—  Urodzony w Treviglio w rodzinie pochodzącej z Wybrzeża Kości Słoniowej, Doumbia dorastał w Zingonii. Pasję do piłki nożnej odziedziczył po ojcu, kierowcy ciężarówki. Jest bardzo zżyty ze swoim starszym bratem, Mamadou, który pracuje w public relations i przyjaźni się z Rafą Leao. Issa grał w AlbinoLeffe już od najmłodszych lat. Dorastał wraz z przyjacielem Mohamedem Alì Zomą, który obecnie uczy się zawodu napastnika w Norymberdze pod okiem Miroslava Klose’a, w 2. Bundeslidze. Klub z Bergamo towarzyszył Issie w rozwoju, znalazł mu mieszkanie w Zanica, pomógł mu uwierzyć w siebie i w perspektywę kariery zawodowej. Zainteresowanie ze strony klubu z Serie B sprawiło, że stał się bardziej odpowiedzialny, a dziś w Lagunie staje się ważnym graczem. Otrzymuje liczne propozycje, zarówno z Włoch, jak i z Europy. Venezia ma nadzieję, że uda jej się zatrzymać go jeszcze przez jakiś czas. Być może nawet w Serie A.

Leave a Reply