W Rijadzie włoskie tenisistki uległy niezwykle silnej parze złożonej z Tajwańczyki Hsieh i Łotyszki Ostapenko, które wygrały wynikiem 6:3, 6:4
Sara Errani i Jasmine Paolini nie miały szans w drugim meczu grupowym finałów WTA w grze podwójnej. Włoskie tenisistki poniosły pierwszą porażkę w Rijadzie z bardzo silną parą złożoną z Tajwańczyki Su-Wei Hsieh i Łotyszki Jeleny Ostapenko, które wygrały wynikiem 6-3, 6-4. Mecz zdominowały Hsieh i Ostapenko – zawodniczki równie silne, co całkowicie nieprzewidywalne, a jednocześnie niezwykle trudne do pokonania, gdy mają dobry dzień. Errani i Paolini nie zagrały swojego najlepszego meczu, popełniając zbyt wiele błędów, a zawodniczka z Toskanii, występująca na korcie trzeci dzień z rzędu, wyglądała na zrozumiale zmęczoną.
Z punktu widzenia awansu do półfinałów decydujące znaczenie dla włoskiej pary będzie miało prawdopodobnie najbliższe starcie z duetem Kudermetova-Mertens, który nadal pozostaje bez zwycięstwa, podobnie jak para Muhammad-Schuurs, które zmierzą się dziś wieczorem w swoim drugim meczu w turnieju. Hsieh i Ostapenko mają już na koncie dwa zwycięstwa, Errani i Paolini pozostają przy jednym, więc dla Włoszek następny mecz może być niemal bezpośrednią rywalizacją o awans w turnieju.
