Allegri wygrywa derby z mniej technicznymi i bardziej krytykowanymi graczami. Pervis po meczu śmieje się: „To najważniejszy gol w mojej karierze”. Czy teraz zagra on, czy Bartesaghi?

Bilety są wyprzedane. Ponad 200 krajów ogląda mecz w telewizji i internecie. Jest to rekordowa wpłata w historii Serie A. Na trybunie prasowej zasiada 220 dziennikarzy. Widzowie, którzy kupili bilety, reprezentują prawie 100 krajów. W obliczu tego wszystkiego, bardzo banalnie, idealny scenariusz teoretycznie przewidywałby, że głównymi bohaterami będą wielkie gwiazdy. Rzut karny Modrica, przebieg Rabiota, sprint Leao, slalom Pulisica. Ale kto powiedział, że to naprawdę byłby idealny scenariusz? Są chwile, kiedy teoria ustępuje miejsca praktyce, a wygranie meczu nabiera zupełnie innego smaku. Milan, który wygrywa drugie derby sezonu, jest hymnem oryginalności. I dla swoich graczy, którzy nie mają stóp godnych Złotej Piłki – czasami wręcz się z nimi kłócą – ale mimo to znajdują sposób, aby pozostawić głęboki ślad w sezonie. Bo może dogonienie Interu pozostaje nadal marzeniem, ale to na przykład na zawsze pozostanie derbami Estupinana. I Fofany, który pozwolił mu uwolnić złośliwość swojej lewej nogi. Kibice Rossoneri są nazywani „casciavit”, na podstawie proletariackiego i robotniczego pochodzenia sięgającego ubiegłego wieku: oto, również ten Milan ma w swoim składzie kilku „casciavit”. Ludzi z nogami i substancją.

Mówimy o zaletach piłkarskich. O zdolnościach i cechach. Na pewno nie o klasach społecznych. Jednak asysta i gol w tym derbach wskazują na to, że widzieliśmy coś nieoczywistego. Prawdę mówiąc, Fofana ma pewną predyspozycję i pewność siebie w asystowaniu, która nie pojawiła się dzisiaj. Miał swój udział w bramce Pulisica przeciwko Napoli, w bramce Nkunku we Florencji, a w zeszłym sezonie zaliczył łącznie 9 asyst, ze szczególnym upodobaniem do Reijndersa. Tym razem posłał piłkę do bramki Estupinana uderzeniem po przekątnej godnym najlepszego Modrica: idealnie wyważonym, po ziemi, w biegu. Fofana potrafi wyciągać takie rzeczy z kapelusza, ale potrafi też popełniać epokowe błędy. Kibice wybaczają mu prawie wszystko, ponieważ jest chłopakiem bez filtrów, autentycznym na boisku, tak samo jak podczas wypowiedzi w telewizji. Są chwile, kiedy posyła piłki na trybuny, ponieważ – powiedzmy sobie szczerze – strzelanie bramek nie jest jego specjalnością. Ale są też chwile, jak w Cremonie, kiedy jest motorem napędowym drużyny: asysty, strzały i oczywiście obrona.

błyskotliwość i wpadki—  Asysta w tym derbach wysłała prosto do nieba gracza, który był dość krytykowany przez kibiców Rossoneri. Estupinan przybył latem ubiegłego roku z Brighton z ważnymi referencjami: doświadczeniem w Premier League, wysoką ceną transferową i reputacją przyjemnego ofensywnego skrzydłowego. Jednak w pewnym momencie znalazł się na uboczu. Już we wrześniu stracił miejsce w pierwszym składzie po dyskwalifikacji i kontuzji kostki, które pozwoliły Bartesaghiemu zabłysnąć. Pervis, trzeba powiedzieć, również miał w tym swój udział, przeplatając kilka interesujących zagrań z brzydkimi wpadkami, które stopniowo podkopywały jego pewność siebie. Tym golem odzyskał wszystko z nawiązką i teraz ciekawie będzie zobaczyć, jak Allegri zarządzi lewą stroną boiska. „To najważniejszy gol w mojej karierze” – powiedział Pervis po meczu. Pracowaliśmy nad tym przez cały tydzień, trener powiedział mi, żebym atakował, i znalazłem odpowiedni moment”. Z pewnością w ostatnich dwóch meczach Estupinan odegrał decydującą rolę: w Cremonie to właśnie on, który wszedł na boisko w miejsce kontuzjowanego Bartesaghi, podał piłkę do Modrica, a ten strzelił gola dla Pavlovica. Tym razem zadecydował o wyniku derbów, które mogą zmienić historię tych mistrzostw.

Leave a Reply