Bianconeri podejmą dziś ostatnią próbę pozyskania francuskiego napastnika. Porozumienie z Bologną w sprawie wymiany Holm-Joao Mario
„Kolo Muani? Kierownictwo pracuje nieprzerwanie, poczekajmy i zobaczmy”. Luciano Spalletti ma nadzieję na prezent w ostatniej chwili w ataku, a Juventus robi wszystko, co w jego mocy, aby go zadowolić tuż przed końcowym gwizdkiem. Kontakty z Tottenhamem trwały również wczoraj, ale naciski Francuza i dyrektora sportowego Marco Ottoliniego nie wystarczyły na razie, aby Spurs zmienił swoje plany. Anglicy nie chcą przedterminowo zwolnić Kolo Muaniego, który do czerwca jest wypożyczony do Londynu z Paris Saint-Germain. Z każdą mijającą minutą powrót napastnika na „wypożyczenie” staje się coraz trudniejszy. W Continassa są tego świadomi, ale w najbliższych godzinach zostanie podjęta ostatnia próba pozyskania byłego zawodnika Bianconerich, który strzelił 10 bramek w ciągu sześciu miesięcy w Turynie. To będzie coś w rodzaju „wszystko albo nic”. Spalletti i Kolo Muani trzymają kciuki, ale nie robią sobie złudzeń. Czas ucieka – jutro wieczorem zamyka się okno transferowe – a Tottenham okazuje się być daleki od elastyczności. Drogi transferowe są często nieskończone, a Bianconeri nie chcą się poddawać do samego końca. Tak bardzo, że w tej chwili nie myśli się o planie B, ponieważ z różnych powodów nie przekonują liczni kandydaci, którzy zgłosili się w ostatnich tygodniach. Tłumacząc: nazwisko Zirkzee (Manchester United, były zawodnik Bologna) pozostaje na stole, ale w kręgach Bianconeri rośnie popularność opcji „Kolo Muani albo nic”. Jeśli nie dojdzie do przełomu w sprawie paryskiego piłkarza, Juventus może również zdecydować o przesunięciu na lato przybycia następcy Dusana Vlahovicia, który obecnie jest kontuzjowany i pozostanie poza grą do połowy marca, a jego kontrakt wygasa w czerwcu. W takim przypadku Spalletti zakończyłby sezon z Jonathanem Davidem i Lois Opendą w ataku.
Juventus nie myśli tylko o napastniku, ale jest gotowy wzmocnić prawą stronę boiska. Zastępca Kalulu, który gra od początku sezonu, ma już imię i nazwisko: w ciągu ostatnich 24 godzin Bianconeri osiągnęli porozumienie z Emilem Holmem, szwedzkim obrońcą z Bolonii. Zgoda została wyrażona zarówno przez zawodnika, jak i klub z Emilii na wymianę wypożyczeń z Joao Mario, który najpierw znalazł się na marginesie pod wodzą Igora Tudora, a następnie Spallettiego. Do ułożenia układanki brakuje tylko ostatniego elementu: zgody Portugalczyka na transfer do Rossoblù. Optymizm rośnie: o ile Joao Mario nie zmieni planów, transakcja może zostać sfinalizowana jeszcze dzisiaj. Natomiast na lato Bianconeri zabiegają o Celika, którego kontrakt z Romą dobiega końca: turecki obrońca może dołączyć do swojego rodaka Kenana Yildiza.
