Trener Rossoneri: „To będzie zupełnie inny mecz niż ten z ligi”. Bramkarz: „W tym roku jesteśmy bardziej zespołem, bardziej rodziną, wiele się zmieniło. Moja umowa? Muszę skupić się na teraźniejszości, dziś nie jest czas na rozmowy o mojej przyszłości”.
Max Allegri pojawia się w sali prasowej Al-Awwal Park, obiektu mogącego pomieścić 25 tysięcy widzów, gdzie rozegrane zostaną półfinały i finał Superpucharu, z klasycznym żartem, aby nieco złagodzić zrozumiałe napięcie: „Jest was wielu, co?”. W ostatnich rzędach siedzą włoscy i saudyjscy dziennikarze. „Chcemy finału” – zaczyna Max, który w swojej karierze wygrał już trzy (dwa z Juve i jeden z Milanem). „Napoli jest silne, szukamy równowagi, będą wściekli po porażce z Udinese. Ale to jest mecz jednorazowy, inny, pełen świetnych zawodników”.
Rozdział: izba chorych. Allegri nie wypowiada się na temat transferów: „Fofana wyzdrowiał i będzie dostępny, co do Leao, zobaczymy. Gimenez natomiast będzie musiał jutro przejść operację. Przez jakiś czas był poddawany terapii zachowawczej i szło mu dobrze, ale problem z kostką ponownie się zaostrzył. Mam nadzieję, że wkrótce wróci do gry. Nie rozmawialiśmy jednak o transferach. W tej chwili naszym celem jest powrót zawodników z kontuzjami do gry, a w styczniu zobaczymy, jakie okazje się pojawią”. Max powołał sześciu zawodników z Milan Futuro, grającego w Serie D. Są to bramkarz Pittarella (który w rzeczywistości już od dłuższego czasu jest w składzie pierwszej drużyny), obrońcy Sala, Dutu i Vladimirov, napastnik Borsani, a przede wszystkim 19-letni Maximilian Ibrahimovic, syn Zlatana: „Mają dobre umiejętności – powtórzył Allegri – chciałem ich nagrodzić za to, co robią na treningach”. Na koniec, o Napoli: „Byli bardzo agresywni przeciwko Juve i Romie. Musimy dobrze grać technicznie”.
maignan mówi— W sali prasowej pojawił się również Mike Maignan, który oczywiście uniknął tematu przedłużenia kontraktu: „Najważniejsze jest to, co mogę robić każdego dnia. Moja przyszłość jest przedmiotem dyskusji, ale nie przeszkadza mi to. Muszę być skoncentrowany. Dzisiaj nie jest czas na rozmowy o mojej przyszłości, mamy mecz do rozegrania. Muszę dać z siebie wszystko jutro wieczorem i zobaczyć, co będzie dalej”. Piękne słowa dla Allegriego: „Wyniki są lepsze. W tym roku jesteśmy bardziej zespołem, bardziej rodziną, grupą, w której dobrze się żyje. Wiele się zmieniło, trener i jego sztab wprowadzili spokój. Musimy kontynuować w tym tempie i codziennie się doskonalić, aby osiągać pozytywne wyniki”. Wiadomość również dla Claudio Filippiego, trenera, który sprawił, że znów stał się Magic: „Przyniósł mi spokój. Ma zimną krew, wie, jak zarządzać grupą bramkarzy. Praca z takimi ludźmi jest łatwiejsza. Nie chcę porównywać, ale mówię o nim i czuję się bardzo dobrze z tym, co proponuje mi na treningach, jak zarządza moim charakterem i innymi sprawami”.
