Rafa będzie obserwowany w najbliższych dniach przed meczem z Gaspem. Tomori kontuzjowany, powraca Estupinan

Seria kontuzji jeszcze się nie zakończyła. Izba chorych nie pustoszeje, a wręcz przeciwnie – jest bardzo ruchliwa: niektórzy wychodzą, ale są też tacy, którzy mogą do niej trafić. Na progu znajduje się właśnie Rafa Leao, który został zastąpiony po pierwszej połowie ostatniego meczu z Atalantą. Allegri natychmiast uzasadnił tę decyzję względami fizycznymi („Rafa nie czuł się zbyt dobrze w ciągu tygodnia i nie był w stanie biegać”), co doprowadziło do wczorajszych badań. Badania wykluczyły urazy, ale potwierdziły stan zapalny biodra, który nieuchronnie przeszkadza Leao i jego stylowi gry opartemu na szybkich sprintach. Istnieją wątpliwości co do meczu z Romą: krótki tydzień po środowym meczu nie daje zbyt wiele czasu na pełną regenerację. Nie oznacza to jednak, że Leao nie spróbuje, wręcz przeciwnie. Pocieszony wynikami badań, które nie wykazały żadnych konkretnych uszkodzeń, Rafa zrobi wszystko, aby zagrać: decyzja zapadnie podczas dwóch najbliższych treningów. Leao byłby pewnym starterem w supermeczu z Giallorossi: odkąd powrócił do pierwszej jedenastki w lidze, strzelił trzy bramki w trzech meczach. Obok niego, z wyjątkiem Pulisica, który spróbuje wrócić do gry na mecz z Parmą, rozgrzewają się Loftus-Cheek i Nkunku. Obaj weszli na boisko w meczu z Atalantą: lepiej wypadł Loftus, ale Nkunku ma czas, aby nadrobić straty. Sam Gimenez jest kontuzjowany: również opuścił przedwcześnie mecz w Bergamo z powodu uderzenia w kostkę. Fik Tomori ukończył mecz, ale nie był w najlepszej formie: również on ma problemy z kolanem, ale jego forma jest taka, jaka jest, również z powodu problemów mięśniowych, i zostanie oceniona pod koniec tygodnia.

A teraz dobre wiadomości: Estupinan i Jashari od dzisiaj pracują z grupą, skrzydłowy jest już w pełni sprawny. Ardonowi zajmie trochę czasu, aby odzyskać rytm i intensywność. Rabiot również chce przyspieszyć tempo: nie jest wykluczone, że w Parmie Max będzie miał do dyspozycji dwóch swoich najlepszych zawodników. Pulisica i właśnie Adriena (trudne, ale nie niemożliwe).

Leave a Reply