Angielski klub złożył oficjalną ofertę w wysokości 30 milionów, która nie została uznana za wystarczającą. Tymczasem jednak doszło do porozumienia z obrońcą. Allegri chciałby go zatrzymać
Dobre wyniki Thiawa w przedsezonowych meczach ponownie skierowały uwagę na środkowego obrońcę Rossoneri. Malick zawsze miał mniej lub bardziej aktywnych adoratorów, ale kiedy jest w dobrej formie, staje się jeszcze bardziej atrakcyjny. Tak jak w ostatnich tygodniach. W porównaniu z zeszłym rokiem widać w nim innego ducha i innego gracza, a poprawę formę łatwo powiązać z przybyciem Allegriego. W ten sposób Newcastle ponownie rusza do ataku. Klub ten od dawna ceni sobie tego piłkarza, ale teraz nowością jest pojawienie się w Casa Milan oficjalnej oferty za obrońcę. Trzydzieści milionów to nie mało, ale dla Diavolo to wciąż za mało, aby dać zielone światło. Jednak ostatnie godziny przyniosły kolejną nowość, a mianowicie to, że Malick osiągnął porozumienie z klubem, w którym ponownie spotkałby się z Tonali.
Dobre odpowiedzi — Porozumienie w sprawie czteroletniego kontraktu na kwotę, która, jak można się domyślać, jest lepsza — znacznie lepsza — niż obecne wynagrodzenie zawodnika w barwach Rossoneri, które wynosi 800 tysięcy euro, uzgodnione przy przybyciu do Milanello. Malick jest gotowy i chętny do przeniesienia się do klubu Magpies, ale to nie wystarczy, aby uznać transakcję za udaną. Po pierwsze, Allegri, właśnie ze względu na dobre opinie, chciałby zatrzymać go w składzie. Po drugie, 30 milionów euro zaoferowanych przez Newcastle to za mało. Dla klubu rossonero Thiaw nie jest zawodnikiem nie do sprzedania – zresztą nikt w składzie nie jest – ale pewne jest, że w via Aldo Rossi oczekują ponownej oferty z Anglii. Trudno powiedzieć, na jaką kwotę można zamknąć transfer: rozsądnie byłoby od 35 milionów w górę. Piłka znów jest więc po stronie Newcastle, które po uzyskaniu zgody zawodnika będzie teraz pracować nad uzyskaniem zgody Milanu.
