Mistrzowie Europy pokonują Angers w Ligue 1, ale najważniejszy moment następuje po 90 minutach: Gigio, wyrzucony z boiska przez Luisa Enrique, podchodzi pod trybuny. To pożegnanie, o które prosił
Na koniec pojawił się również Gianluigi Donnarumma. Ale tylko po to, aby po raz ostatni pożegnać się z publicznością, która zalała go okrzykami i ogromną sympatią, wzruszając go podczas okrążenia stadionu przy aplauzie całego Parc des Princes. Łzy pożegnania po czterech sezonach pełnych emocji i tytułów. A przede wszystkim Liga Mistrzów, która wydawała się tabu, a stała się rzeczywistością również dzięki paradom bramkarza, który jednak nie wchodzi już w plany PSG. Przed opuszczeniem boiska Gigio wyrwał kępkę trawy, jako symboliczny pamiątkę swojego życia w Paryżu. Luis Enrique już zamknął ten rozdział, preferując Chevaliera, który wczoraj wystąpił w zwycięskim meczu z Angers, rozstrzygniętym bramką Ruiza.
Donnarumma był natomiast na trybunach, a po zakończeniu meczu zszedł na boisko, aby przyjąć uściski wszystkich kolegów i całego stadionu, który po raz 166. z rzędu był wypełniony po brzegi. Ultras poinformowali klub, że nie można pozwolić odejść jednemu z bohaterów Ligi Mistrzów bez oddania mu należnego hołdu. Nie było to oczywiste, biorąc pod uwagę napięcia ostatnich tygodni i rozwód, który nastąpił po nieosiągnięciu porozumienia w sprawie przedłużenia kontraktu. Telenowela trwała ponad rok i zakończyła się decyzją PSG o zainwestowaniu 55 milionów euro w Chevaliera, co w praktyce oznaczało odejście Donnarummy. W ten sposób Włoch pożegnał się postem w mediach społecznościowych, w którym wyraził smutek, że nie może kontynuować kariery w PSG, przynajmniej przez ostatni rok kontraktu.

donnarumma, guardiola i city— Pożegnanie nie mogło pozostać tylko wirtualne, co dostrzegł również klub, popierając prośbę kibiców. Sygnał ten można interpretować jako chęć złagodzenia tonu i opracowania strategii odejścia, która zadowoli wszystkich. Donnarumma podoba się Guardioli, a Manchester City podobno już doszedł z nim do porozumienia. Najpierw jednak trzeba zwolnić miejsce, pozbywając się Edersona. Następnie należy rozpocząć negocjacje z PSG, które żąda od 40 do 50 milionów euro. Kwota ta jest uważana za zbyt wysoką przez agenta Donnarummy. Być może po wczorajszym wieczorze łatwiej będzie dojść do porozumienia. W każdym razie Donnarumma, ubrany w dżinsy i czarną koszulkę, okrążył stadion, a przed opuszczeniem go po raz ostatni zerwał kawałek trawy i pocałował go.
Mecz— Tuż przedtem odbył się pokaz sztucznych ogni, aby zaprezentować 5 trofeów zdobytych w minionym sezonie. A przede wszystkim Ligę Mistrzów. Kiedy nadszedł moment, aby zanieść je pod trybuny, pojawił się również Donnarumma, przed kolegami, którzy go objęli, ciepło witany przez ultrasów. Wszystko to podczas wieczoru piłkarskiego, w którym PSG odniosło kolejne zwycięstwo, które tylko na pozór było oczywiste. W pierwszej połowie Dembélé nie wykorzystał rzutu karnego (27. minuta): nie była to dobra wizytówka dla kandydata do Złotej Piłki. Dopiero Ruiz zdołał przełamać ultra defensywną grę Angers, rozpoczynając świętowanie i żegnając Donnarummę.
