W przeddzień meczu Ligi Mistrzów przeciwko Slavii Praga skrzydłowy Interu otwarcie krytykuje byłego trenera, z którym spędził cztery sezony
Bardzo ostra krytyka. Tak Federico Dimarco zapowiedział jutrzejszy mecz Ligi Mistrzów ze Slavią Praga. Zawodnik skierował ostrą krytykę pod adresem Simone Inzaghi, trenera, z którym spędził cztery lata: „Zawsze trenowałem na 100%. Grając częściej przez 90 minut, poprawiasz swoją kondycję bardziej niż wychodząc zawsze po godzinie…”. Koncepcję tę powtórzył również w sali prasowej, nie tylko w Sky Sport: „Pracuję nad odzyskaniem pewności siebie. Celujemy w czwarte zwycięstwo z rzędu. Naszym celem jest patrzenie zawsze na teraźniejszość lub przyszłość, nigdy na przeszłość. Zaczęliśmy od zwycięstwa i chcemy tak kontynuować”. Ciekawy był jego gest, gdy przypomniano mu, że San Siro jest twierdzą: w ostatnich 16 meczach Ligi Mistrzów u siebie Inter odniósł 13 zwycięstw i 3 remisy. Ostatnia porażka miała miejsce w 2022 roku, z Bayernem: „Podchodzimy do meczów w ten sam sposób – podsumował skrzydłowy – Liga Mistrzów wymaga myślenia o wielkich wynikach i wielkich meczach. Od tego roku staramy się bardziej o pionowość, ale nie straciliśmy podstaw z poprzednich sezonów. Nie możemy lekceważyć Slavia”.
