Jannik, choćby tylko na tydzień, może ponownie wyprzedzić Hiszpana. Dlatego zawodnik urodzony w 2003 roku nie ma jeszcze pewności, czy zakończy rok 2025 na pierwszym miejscu
Jannik Sinner, wygrywając turniej ATP 500 w Wiedniu, zrobił pierwszy krok w kierunku niemożliwego wyzwania, jakim jest powrót na pierwsze miejsce przed końcem 2025 roku. Włoski tenisista zbliżył się o 500 punktów do Carlosa Alcaraza, który nie brał udziału w oficjalnych turniejach od czasu wyjazdu do Tokio, zmniejszając różnicę do poniżej 1000 punktów. W tej chwili Sinner ma 10500 punktów, a Hiszpan 11340, więc w poniedziałkowym rankingu różnica między nimi wynosi 840 punktów. Jannik i Carlos spotkają się w tym tygodniu podczas ostatniego turnieju Masters 1000 w tym roku w Paryżu, w nowej siedzibie w Nanterre, gdzie Hiszpan będzie bronił 100 punktów zdobytych w 1/8 finału w 2024 roku. Punkty, które hiszpański mistrz straci w rankingu w poniedziałek 3 listopada. W rankingu na żywo Sinner ma więc 740 punktów straty do Alcaraza.
Aby powrócić na pierwsze miejsce w światowym rankingu po zakończeniu turnieju we Francji, Włoch musi wygrać swój pierwszy turniej 1000 w tym roku, osiągając 11500 punktów, i mieć nadzieję, że Hiszpan zostanie wyeliminowany przed półfinałami (w przypadku ćwierćfinałów Alcaraz osiągnąłby 11440 punktów). Jannik nie ma innego wyjścia, jak tylko wygrać. W każdym razie Sinner powróciłby na pierwsze miejsce w światowym rankingu tylko na tydzień, ponieważ w poniedziałek 10 listopada, w rankingu zaktualizowanym przed rozstrzygnięciem finałów, zostaną odjęte punkty zdobyte w Turynie w 2024 roku: 1500 dla Jannika i 200 dla Murciano, który mimo wszystko nie ma jeszcze pewności, że zakończy rok na pierwszym miejscu po raz drugi w swojej karierze.
