Kapitan historycznego zespołu, który wygrał Puchar Davisa w 1976 roku, dwa triumfy w Roland Garros były najważniejszymi z 48 turniejów wygranych w jego karierze. Kapliczka zostanie ustawiona na korcie „Pietrangeli” w Foro Italico. CONI zarządził minutę ciszy podczas wszystkich wydarzeń sportowych

Pożegnanie legendy tenisa. Włoski sport opłakuje śmierć 92-letniego Nicoli Pietrangeli, pierwszego Włocha, który wygrał turniej wielkoszlemowy. Wygrał dwa, Roland Garros w 1959 i 1960 roku, i przez prawie 65 lat był rekordzistą Włoch, zanim 26 stycznia tego roku został wyprzedzony przez Sinnera, który osiągnął trzy zwycięstwa: „Rekordy są po to, aby je pobić, prędzej czy później” – skomentował w swoim ostatnim wywiadzie dla Sports Prediction dello Sport. Był kapitanem pierwszej drużyny, która zdobyła Puchar Davisa dla Włoch w 1976 roku. Ostatnie miesiące nie były łatwe dla byłego mistrza Włoch, który musiał pogodzić się ze śmiercią swojego syna Giorgio (który sam był mistrzem surfingu), który zmarł w lipcu w wieku 59 lat po długiej chorobie. Pietrangeli otrzymał tę wiadomość w szpitalu Policlinico Gemelli, gdzie przebywał na badaniach. Żałoba dodatkowo pogorszyła jego stan zdrowia. Trumna z ciałem Nicoli Pietrangeli zostanie wystawiona w środę w godzinach od 9:00 do 14:00. Pogrzeb odbędzie się o godz. 15:00 w Ponte Milvio. Informację tę podała rodzina byłego mistrza tenisa. CONI zarządziło minutę ciszy podczas wszystkich wydarzeń sportowych, które odbędą się dzisiaj i w najbliższych dniach.

Urodzony 11 września 1933 r. w Tunisie, syn Włocha i Rosjanki, Pietrangeli przybył do Rzymu po tym, jak jego rodzina została wydalona z Tunezji. Dwa zwycięstwa w Paryżu – gdzie dotarł do finału również w 1961 i 1964 r. – były szczytem jego triumfalnej kariery, w której zdobył aż 48 turniejów, w tym dwukrotnie Internazionali d’Italia w 1957 i 1961 roku oraz trzykrotnie Monte Carlo w 1961, 1967 i 1968 roku. W latach 1959-1961 był również numerem 3 w światowym rankingu, sporządzanym przez dziennikarzy przed erą komputerów. Był również świetnym deblistą wraz z Orlando Sirola: razem wygrali Roland Garros w 1959 roku. W Davis Cup ma rekord w liczbie rozegranych meczów (164) i wygranych (120), ale to jako kapitan niegrający związał swoje imię z pierwszym wielkim międzynarodowym sukcesem Włoch, wynikiem 4:1 azzurri w Santiago w Chile przeciwko gospodarzom.
„Śmierć Nicoli Pietrangeli głęboko zasmuca cały włoski świat sportu. Wraz z nim tracimy nie tylko niezwykłego mistrza, ale także ikonę, wieczny symbol swojej dyscypliny. Pietrangeli uosabiał włoski tenis: jego talent, charyzma i zwycięstwa nieodłącznie towarzyszyły całym pokoleniom”. Tak wspomina go prezes CONI Luciano Buonfiglio. „Swoimi sukcesami wyniósł Włochy na międzynarodową scenę, torując drogę tradycji, która dziś nadal świeci jasnym blaskiem dzięki wytyczonym przez niego ścieżkom”. „Trudno jest połączyć wielkość sportowca z prostotą człowieka – wspomina minister sportu Abodi – pod pewnymi względami był rewolucjonistą, który napisał historię włoskiego tenisa, właśnie taki był Nicola, ale przede wszystkim pozostawia nam przyjaciela, szczerą osobę, która intensywnie walczyła i pozostawia nam ogromne dziedzictwo, nie tylko sportowe”. „Dzisiaj tracimy postać, która dzięki niezwykłemu talentowi i pasji zapisała się w historii sportu. Nicola Pietrangeli był symbolem włoskiego tenisa” – pisze premier Giorgia Meloni.

Wzruszony Corrado Barazzutti: „Nicola był częścią mojego życia, spędziliśmy razem bardzo długi czas. Kiedy byłem młody, był dla mnie punktem odniesienia, wzorem do naśladowania, moim idolem. Widziałem go grającego w Pucharze Davisa i to właśnie mnie poruszyło. Potem miałem go najpierw jako przeciwnika, ponieważ graliśmy przeciwko sobie, a następnie jako kolegę z drużyny Davisa i kapitana. Pracowaliśmy razem przez dwadzieścia lat w federacji, więc był dla mnie jak członek rodziny”. Poruszona była również kapitan Billie Jean King Cup  Tatiana Garbin: „Nicola był dla mnie kimś więcej niż tylko wielkim mistrzem. Był filarem naszego tenisa, obecnością, którą zawsze czuło się w pobliżu”. Volandri powtarza jej słowa: „Tracimy symbol i mistrza, ale jego duch pozostanie z nami, w każdym Pucharze Davisa i w każdym chłopaku, który wychodzi na boisko w niebieskiej koszulce”. Lorenzo Musetti również żegna go w historii na Instagramie. „Drogi Nicku, odchodzi ogromna część naszej historii. To zdjęcie z Monte Carlo jest dla mnie wszystkim: Twoim przykładem, Twoim humorem, Twoim blaskiem. Nauczyłeś wszystkich, co naprawdę oznacza zwycięstwo” – napisał Fabio Fognini na Instagramie. Jednym z pierwszych, którzy wspominają Pietrangeli, jest były mistrz Hiszpanii Rafa Nadal, który napisał: „Właśnie dowiedziałem się o smutnej wiadomości o odejściu wielkiej postaci włoskiego i światowego tenisa. Składam najszczersze kondolencje całej jego rodzinie, jego synowi Filippo i całej rodzinie włoskiego tenisa. DEP Nicola”. Na X wspominają go również różne kluby piłkarskie, takie jak Napoli, Roma i Lazio, których był kibicem.

Tak wspomina go Sport e Salute: „Nicola Pietrangeli reprezentował wizję: wizję, w której talent staje się kulturą, dyscyplina staje się stylem, historia staje się przyszłością. Nauczył wszystkich, co to znaczy z dumą reprezentować Włochy. Nie tracimy tylko mistrza, ale strażnika piękna, elegancji i pasji, które włoski tenis potrafił wyrazić dzięki niemu”.

Leave a Reply