Tenisista z Południowego Tyrolu pokonuje w dwóch tie-breakach młodego Brazylijczyka, przez wielu uważanego za jego następcę. W ćwierćfinale zmierzy się z innym wschodzącym talentem, Learnerem Tienem

Jannik Sinner wygrywa mecz jak mistrz z Joao Fonsecą, awansując do ćwierćfinału Indian Wells, gdzie zmierzy się z kolejnym groźnym młodym zawodnikiem, Learnerem Tienem. Odpowiedź godna mistrza, który jest numerem dwa na świecie, który odrobił straty w pierwszym secie praktycznie przegranym w tie-breaku, anulując trzy set pointy z rzędu, a po słabszym momencie w drugim secie, serwując na mecz, zdołał zresetować wszystko, unikając niebezpiecznego przedłużenia meczu. Mecz zakończył się wynikiem 7-6 (8) 7-6 (4) w ciągu dwóch godzin i dwóch minut dla zawodnika z Południowego Tyrolu przeciwko temu, którego wielu uważa za jego następcę. Słusznie. Fonseca bez wątpienia będzie fenomenem z przerażającym forhendem i sprawi wiele kłopotów zarówno Sinnerowi, jak i Alcarazowi, ale „not today”, jak powiedzieliby miłośnicy Gry o tron: nie dzisiaj, jest jeszcze za wcześnie, a ten mecz, mimo świetnej gry chłopaka z Rio de Janeiro, pokazał to w kluczowych momentach.

Fonseca z łatwością utrzymuje pierwszy serwis, podczas gdy Jannik zaczyna tak samo jak Shapovalov w poprzedniej rundzie, od razu tracąc piłkę breakową. Na szczęście tym razem Włoch niweluje tę szansę i dochodzi do wyniku 1-1. Od razu wiadomo, jaki będzie to mecz: Fonseca gra na pełnych obrotach, a Sinner z doświadczeniem i klasą odpowiada uderzeniem za uderzeniem. Kiedy Brazylijczyk nie przebija się, Jannik przejmuje inicjatywę i stawia go w trudnej sytuacji. Problem polega na tym, że utrzymanie 19-latka z Rio nie jest łatwe: jego forhend jest naprawdę przerażający, a piłki lecą z prędkością nawet 160 kilometrów na godzinę, a serwis nie ustępuje mu, osiągając prędkość 225 kilometrów na godzinę, a ponadto jest bardzo zróżnicowany, przez co trudny do odczytania nawet dla tak niezwykłego odbierającego, jakim jest Włoch. Przy stanie 3-3 kilka błędów popełnił uczeń Franco Davina (byłego trenera Fogniniego) i Jannik miał pierwszą piłkę breakową, ale południowoamerykański tenisista bez większych problemów ją zneutralizował. Gra zaczęła się toczyć po ciężkiej przekątnej Fonseki na bekhend Sinnera, a poziom meczu wzrósł. Numer dwa świata zaczyna zmieniać grę, dodając kilka drop shotów i kilka wyjść do siatki, a Fonseca trochę cierpi. Kolejna piłka breakowa dla Jannika przy stanie 4-4, anulowana przez drugą bezsensowną piłkę z prędkością 190 km/h Brazylijczyka, który wychodzi na prowadzenie 5-4 po wspaniałym uderzeniu z bekhendu wzdłuż linii Sinnera, które wychodzi o włos.

Kłótnia i pierwszy set—  Dochodzi do tie-breaka, a Jannik tuż przed nim kłóci się (słusznie) z dwoma widzami, którzy rozmawiali podczas wymiany, co jest naprawdę niezwykłe dla zawodnika z Południowego Tyrolu. Przy stanie 3-2 Fonseca zdobywa dwa minibreaki, najpierw jednym ze swoich zwyczajowych zabójczych uderzeń z prawej strony, a następnie po błędzie Włocha. Brazylijczyk ma trzy set pointy. Sinner odrabia dwa na swoim serwisie, trzeciego traci południowoamerykański tenisista, popełniając błąd przy forhendzie spowodowany napięciem, a w następnym punkcie numer dwa świata trafia świetną odpowiedzią i czterema punktami z rzędu zdobywa set point, a przy stanie 8:6 wygrywa niesamowity tie break w godzinę i dwie minuty.

Drugi set —  Wszyscy spodziewają się załamania Fonseki, ale tak się nie dzieje. Brazylijczyk, choć wstrząśnięty, udaje się utrzymać wysokie tempo, ale Sinner nie pozostaje w tyle. Włoch świetnie radzi sobie z serwisem (15 asów na koniec i 59% pierwszych serwisów) i nie daje szans południowoamerykańskiemu tenisistowi. Przy stanie 3-2 dla Jannika mecz zmienia się i wydaje się, że przechyli się na stronę Włoch, gdy Fonseca popełnia błąd przy serwisie, podwójny błąd i dwa break pointy dla Sinnera: pierwszy Joao świetnie anuluje smeczem po 23 wymianach, w drugim znajduje się w nogach zabójczej odpowiedzi Jannika i wysyła piłkę do siatki. Przy stanie 5-2 dla Sinnera wydawało się, że to już koniec: nic bardziej mylnego. Przy stanie 5-4 Jannik podaje, aby zakończyć mecz, ale popełnia fatalny błąd, a Brazylijczyk gra spektakularny gem i odzyskuje przełamanie do zera. Po niesamowitej serii 12 punktów do 2 dla południowoamerykańskiego tenisisty, wynik wynosi 5-5. Sinner musi zacząć wszystko od nowa i po raz drugi zmierzyć się z tie-breakiem. Przy stanie 2-2 Sinner pudłuje piłkę i oddaje minibreaka Fonsece, który odwdzięcza się „przysługą”, strzelając prostym uderzeniem w siatkę. Zmiana stron przy stanie 3-3. Przy stanie 4-4 Sinner zdobywa dwa punkty z rzędu i wychodzi na prowadzenie 5-4, a w następnym punkcie uderza prostym i przy stanie 6-4 Włoch zdobywa dwa punkty meczowe. Wystarczyła pierwsza z nich, po świetnej odpowiedzi. Fonseca może liczyć na oklaski i obietnicę przyszłości, która dla Sinnera jest już wspaniałą teraźniejszością, z ćwierćfinałem w Indian Wells zdobyty po raz trzeci w karierze.

Leave a Reply