W niedzielę podczas ostatniego GP sezonu rozstrzygnie się tytuł mistrza kierowców. W grze pozostają Norris, Verstappen i Piastri

(g.t.) Słońce zachodzi nad pierwszym dniem na torze w Abu Zabi, a druga sesja wolnych treningów przyniosła zwycięstwo bolidowi McLarena Lando Norrisa, który okazał się najlepszym samochodem na torze zarówno pod względem symulacji kwalifikacji, jak i tempa wyścigowego. Za nim uplasował się Red Bull Maxa Verstappena, który stracił do lidera ponad trzy dziesiąte sekundy. Znacznie większe trudności miał drugi kierowca McLarena, Oscar Piastri, któremu nie udało się wywalczyć lepszego miejsca niż jedenaste. Po pierwszej sesji zdominowanej przez debiutantów – niezbędnej do wypełnienia wymogów FIA, które nakładają na zespoły obowiązek wystawienia swoich debiutantów na torze podczas łącznie czterech sesji wolnych w ciągu roku – wszyscy oficjalni kierowcy najwyższej klasy ponownie zasiadli za kierownicami swoich bolidów na drugą oficjalną piątkową sesję, która była „pierwszą” dla Australijczyka z McLarena, który właśnie z tego powodu nie brał udziału w FP1. Dla niego piątek przebiegał wolniej niż dla kolegi z zespołu, a w bolidzie czuł się znacznie mniej swobodnie: Oscar będzie więc musiał jutro znacznie przyspieszyć tempo, ponieważ w kwalifikacjach będzie walczył o szansę na odrobienie strat do rywali z obecnej trzeciej pozycji w klasyfikacji.

IMPONUJĄCY DŁUGI PRZEJAZD McLaren kończy jednak dzień z uśmiechem, biorąc pod uwagę doskonałe wyniki Norrisa: Brytyjczyk zaliczył imponujący długi przejazd, podczas gdy Red Bull będzie musiał ciężko pracować – jak to często miało miejsce w tym roku – między piątkiem a sobotą, aby dopracować samochód, który nie jest jeszcze w pełni gotowy, i zastosować się do wskazówek przekazanych przez Maxa: „Samochód bardzo podskakuje” – poinformował Holender przez radio, narzekając na podskakiwanie, które może okazać się jednym z decydujących czynników tego weekendu i które w trakcie sesji przeszkadzało wielu kierowcom.

FERRARI W TRUDNEJ SYTUACJI Trudna sesja dla kierowców Ferrari, których SF-25 już w początkowej fazie wolnych treningów wydawał się bardzo nerwowy. Charles Leclerc zajął ósme miejsce, tracąc prawie sześć dziesiątych do lidera, co jest dalekie od obiecującego trzeciego miejsca (zaledwie 16 tysięcznych) z FP1. Jeszcze większe trudności miał siedmiokrotny mistrz świata Lewis Hamilton, który zajął czternaste miejsce na koniec sesji, tracąc ponad osiem dziesiątych: Brytyjczyk chciałby zakończyć swój pierwszy sezon w czerwonych barwach, w którym wciąż nie ma na koncie żadnego podium, pozytywnym wynikiem, ale pierwsze wyniki tego weekendu nie wydają się zmierzać w tym kierunku. Trzecie miejsce w FP2 zajął znakomity George Russell, podczas gdy jego kolega z zespołu, Kimi Antonelli, uplasował się na dziesiątej pozycji. Czwarte miejsce zajął świetny Oliver Bearman w bolidzie Haasa, który wygłosił najfajniejszą wiadomość przez radio w całej sesji: „Ten bolid jest niesamowity – powiedział – ale jak to możliwe, że jest tak szybki!”. Dobry występ zaliczył zespół Sauber. Nico Hulkenberg był piąty, a Gabriel Bortoleto szósty; świetny szósty czas uzyskał Isack Hadjar z Racing Bulls. Siły na torze, jak zawsze, ujawnią się jednak dopiero jutro podczas FP3, ostatniej i najbardziej miarodajnej sesji wolnych treningów w ten weekend, kiedy to zaczniemy dostrzegać, kto naprawdę może liczyć na zakończenie mistrzostw świata w najlepszy możliwy sposób, przygotowując się do chaotycznej kwalifikacji na torze Yas Marina, która rozpocznie się o godz. 15:00 czasu włoskiego.

Leave a Reply