Skrzydłowy Benfiki, który dziś wieczorem zmierzy się z reprezentacją Włoch, podoba się drużynom z Bolonii i Lazio. W swoim kraju jest jednak przedmiotem postępowania sądowego za udostępnienie intymnego filmu z udziałem nieletnich. Wyrok ma zostać ogłoszony w najbliższą środę
Przyjazd Norwegii do Mediolanu może pozwolić na bliższe zapoznanie się z jedną z najczęściej dyskutowanych postaci tego okresu. Mowa o Andreasie Schjelderupie z Benfiki, lewym skrzydłowym urodzonym w 2004 roku. W ostatnich dniach zawodnik ten jest przedmiotem zarówno plotek transferowych, jak i nieprzyjemnej sprawy sądowej.
Zacznijmy od plotek transferowych. W styczniu 2023 roku Benfica kupiła go od Nordsjaelland za około 10 milionów euro. Trudne wejście do portugalskiej piłki nożnej spowodowało, że wrócił on do macierzystego klubu na zasadzie wypożyczenia, a następnie powrócił do Lizbony w czerwcu 2024 roku. W tym sezonie wystąpił tylko raz w pierwszym składzie w Lidze Mistrzów i nie grał regularnie w lidze. Jeden gol i jedna asysta w portugalskiej Serie A to za mało dla takiego talentu jak on. Zbliżający się styczniowy transfer oferuje więc interesującą okazję dla włoskich drużyn. Lewoskrzydłowy, a więc zawodnik odpowiedni do określonego stylu gry. Od kilku tygodni interesują się nim Bologna, dzięki pierwszorzędnemu zespołowi skautów, oraz Lazio, które jednak pozostaje w niepewnej sytuacji, ponieważ musi czekać na zielone światło, aby podjąć działania na rynku transferowym. Warto więc zwrócić uwagę na Schjelderupa, który we Włoszech może znaleźć miejsce na odrodzenie. Na San Siro przeciwko Azzurrim mógłby zagrać po 70 minutach spędzonych na boisku przeciwko Estonii.

sprawa— Należy pamiętać, że wokół Andreasa pojawiła się sprawa poza boiskiem. W czasach gry w Nordsjaelland piłkarz udostępnił znajomemu na Snapchacie intymne wideo z udziałem nieletnich. Wywołało to skandal. Jednak zarówno w Lizbonie, jak i w norweskiej federacji piłkarskiej nie doszło do wykluczenia piłkarza, a raczej do ogólnej obrony, mimo podkreślenia błędu. „To była głupia pomyłka młodości” – przyznał sam Schjelderup, który w momencie zdarzenia miał 19 lat. „Zrobił naprawdę głupią rzecz” – skomentował trener reprezentacji Norwegii Stale Solbakken. W środę 19 marca sąd ogłosi wyrok, jaki zostanie na niego nałożony: grozi mu kara w zawieszeniu i grzywna pieniężna.
