Pomocnik Rossoneri opowiada o sobie z obozu reprezentacji Francji: „Być może Rafa powinien zadać sobie pytanie, czego chce, ponieważ w wieku 26 lat nie jest się już młodym. Byłem bliski przejścia do Diavolo już w zeszłym roku: Ibra zapytał mnie, dlaczego nic z tego nie wyszło”.

Szczęśliwy, dojrzały, zdeterminowany. Z Francją tak jak z Milanem. To nowy Adrien Rabiot, który powrócił do Serie A po przerwie w Marsylii. Od razu stał się bohaterem w nowych barwach Rossoneri: „Po pięciu latach w Juventusie – opowiada pomocnik z obozu Bleu – gra w Milanie nie jest czymś banalnym. Lata spędzone w Turynie były ważne dla mojej kariery, na której bardzo mi zależy. Ale cieszę się, że wróciłem do Włoch i do Milanu, kolejnego legendarnego klubu. Tutaj też jest dużo pasji. I mamy wielkie ambicje”.

Jak duże znaczenie miało zaproszenie Allegriego?

„Z Allegrim zawsze miałem świetne relacje. Jesteśmy do siebie podobni i bardzo go cenię jako człowieka. Często dzwoniliśmy do siebie i pisaliśmy do siebie również w zeszłym sezonie. W zeszłym roku były już kontakty z Milanem, ale nic z tego nie wyszło. Tego lata zgłosili się na początku lata i wrócili do gry po problemach w Marsylii. To był odpowiedni moment dla wszystkich”.

Czy rozmawiał Pan wcześniej o Milanie ze swoim przyjacielem Maignanem?

„Tak, i mówił mi o nim bardzo dobrze. Miał rację”.

Czy Allegri jest bardziej zdeterminowany niż w ostatnim roku w Juventusie?

„Zawsze był bardzo zdeterminowany. Jest zwycięzcą. Zawsze jest głodny zwycięstw i ma w sobie dużo pasji. Podoba mi się to, bo ja też taki jestem. Nie sądzę, żeby szukał rewanżu, ponieważ jest trenerem, który wiele wygrał i jest szanowany w świecie piłki nożnej. Myślę, że chce pokazać, że jest w stanie poprowadzić drużynę do zwycięstwa. A jeśli Milan go zatrudnił, to dlatego, że wiedzą, że może dokonać wielkich rzeczy”.

Czy rezygnacja z Ligi Mistrzów była dla Pana poświęceniem?

„Zastanawiałem się nad tym. W zeszłym sezonie dałem z siebie wszystko, aby przywrócić Marsylię do Ligi Mistrzów z zamiarem gry w tych rozgrywkach. Mogłem podpisać kontrakt z różnymi klubami, które w nich grają, ale Milan to legendarny klub z wielkimi ambicjami. Allegri tworzy trzyletni plan powrotu na szczyt, którego priorytetem jest natychmiastowy powrót do Ligi Mistrzów i osiągnięcie jak najlepszych wyników w tym roku w lidze, co dla mnie oznacza walkę o mistrzostwo. Mamy jakość, aby to osiągnąć”.

Czy Max prosi cię, abyś przekazał Milanowi mentalność i determinację, które miałeś w Juventusie?

„Allegri chciał mnie w Milanie, ponieważ wie, że mogę przekazać moje doświadczenie młodszym graczom, dając z siebie wszystko zarówno na treningach, jak i podczas meczów, zawsze z chęcią wygrywania. To samo mogą zrobić inni kluczowi gracze, tacy jak kapitan Maignan i Modric”.

Zaskoczony czterdziestoletnim Modriciem?

„Nie jestem zaskoczony jego zaangażowaniem i profesjonalizmem, bo inaczej nie byłby na tym poziomie w swoim wieku. Jestem zaskoczony, ponieważ w wieku czterdziestu lat to, co robi, nie jest oczywiste. Jest kimś, kto nadal daje z siebie wszystko podczas meczów i treningów. Prawdziwy przykład dla wszystkich”.

Rabiot jak Modric: na boisku do 40. roku życia?

„Jest inspiracją, ale zależy to od różnych czynników: kondycji fizycznej, kontuzji. Modric z pewnością ma wielką pasję. A pasja jest motorem wszystkiego. Poza tym jest szczęśliwy, że może nadal trenować na maksa i grać”.

Czego brakuje Leao, aby ostatecznie się narzucić?

„Wiem, że dużo się o tym mówi. To zawodnik z potencjałem, ale w wieku 26 lat nie jest się już młodym. W jego wieku nie ma czasu do stracenia. Czas szybko mija. Byłoby szkoda, gdyby pozostał tylko potencjalnym wielkim piłkarzem. Mam nadzieję, że zdaje sobie sprawę, że ma środki, aby konkurować z najsilniejszymi. Być może jednak nie ma takiej woli lub pasji jak Modric. Leao musi zadać sobie pytanie, dokąd chce dotrzeć, czy zadowala się tym, co ma, czy też jego celem jest stać się tym, kim może być. Dla nas byłaby to szkoda, ponieważ byłoby marnotrawstwem, gdyby nie wykorzystał całego swojego potencjału i nie skupił się w 100% na pracy. Allegri potrafi wydobyć z graczy to, co najlepsze. Mam nadzieję, że będzie miał pozytywny wpływ również na niego. Być może dla Leao to odpowiednia okazja”.

A co sądzisz o Nkunku?

„To świetny zawodnik, skuteczny pod bramką, silny technicznie, który gra głęboko i wraca. Allegri jest zadowolony, że ma go w składzie. To dodatkowa broń ofensywna, która będzie miała duże znaczenie w walce o mistrzostwo. Przybył nieco nie w formie, potrzebuje trochę czasu, aby ją odzyskać, ale już pokazał interesujące rzeczy w formacji bogatej w różne profile: Pulisic, sam Leao, a także Gimenez, którego wielu krytykuje, ale Santi jest kimś, kto daje z siebie 100% na treningu i w meczu. Ma odpowiednią mentalność, wystarczy tylko, że się odblokuje. Ogólnie rzecz biorąc, Milan to świetna drużyna, może tylko trochę słaba w obronie, w przypadku kontuzji.

Kto walczy o mistrzostwo?

„Jak zwykle wiele drużyn. Trochę zaskakujące jest to, że Roma jest tak wysoko. Napoli pozostaje najsilniejsze. Inter jest włoską drużyną, która jak dotąd radzi sobie najlepiej w Europie i, w przeciwieństwie do nas, ma tę przewagę, że gra razem od dłuższego czasu. Nie jest oczywiste, że od razu uda się stworzyć odpowiednią dynamikę. Juve ma jakość, ale mniejszą niż Napoli czy Inter, nadal brakuje im chemii potrzebnej do zdobycia mistrzostwa. Będą walczyć o miejsce w Lidze Mistrzów. My na pewno będziemy walczyć do końca i mam nadzieję, że ponownie zdobędziemy mistrzostwo, ponieważ tego z Juventusem nie świętowaliśmy odpowiednio z powodu Covid. Tym razem chciałbym świętować z wszystkimi kibicami na placu”.

W międzyczasie w niedzielę 23 listopada na San Siro odbędzie się derby.

„Lubię wielkie mecze. Nie mogę się doczekać, aby w nim zagrać, również dlatego, że do zdobycia będą cenne punkty w tabeli. Jest to jeden z tych meczów, które wyróżniają się historią i intensywnością, a każdy piłkarz chce w nich uczestniczyć”.

Czy Zlatan Ibrahimovic wyjaśnił ci świat Milanu?

„Często widywaliśmy się w Milanello. Cieszy się, że jestem w Milanie, ponieważ wie, co mogę dać. Ale zapytał mnie, dlaczego nie przyszedłem w zeszłym sezonie. Cieszę się, że znów z nim pracuję, po latach spędzonych razem w PSG”.

Francja szuka rewanżu po przegranych mistrzostwach świata w Katarze? „Nie ma rewanżu, tak po prostu się stało. Ale wiemy, że mamy szansę i jakość, aby osiągnąć co najmniej tyle samo, co w Katarze, czyli awansować do finału. Wszyscy mamy cel, aby wygrać, a z tą grupą możemy marzyć o rozegraniu kolejnego finału. Byłoby wspaniale umieścić kolejną gwiazdkę na koszulce”.

To także ostatni rok Deschamps jako trenera: czy ma z nim takie same relacje jak z Allegrim?

„Znam trenera od dawna, ale oczywiście rzadziej się spotykamy. Mamy dobre relacje. A przede wszystkim jest grupa zawodników, na których on liczy. On też jest zwycięzcą i myślę, że chce zakończyć karierę w dobrym stylu, aby pozostawić po sobie miłe wspomnienie. Przekazuje nam tę wolę”.

Włochy natomiast ryzykują, że po raz trzeci pozostaną w domu.

„Byłoby to o jednego przeciwnika mniej, ale szkoda dla mistrzostw świata, piłki nożnej i pasji włoskich kibiców. Chociaż nie jest to już Włochy Del Piero i Buffona, trudno zrozumieć, co dzieje się z Azzurri, ponieważ nie brakuje im wysokiej klasy piłkarzy. Być może zabrakło stabilności na ławce trenerskiej. A może jest to problem mentalny. Po dwóch przegranych mistrzostwach świata i źle rozpoczętych kwalifikacjach presja i wątpliwości sprawiają, że wszystko jest bardziej skomplikowane”.

Leave a Reply