Żaden z dwóch nowych napastników Juve nie zdołał zdobyć zaufania, aby zmienić hierarchię. Teraz trener Bianconerich zwrócił się bezpośrednio do nich…
Trochę marchewki, trochę kija. W wywiadzie po meczu Juventus-Cagliari Spalletti zwrócił się bezpośrednio do Davida i Opendy, którzy są obecnie słabymi punktami jego drużyny. Żaden z nich nie zdołał zdobyć zaufania niezbędnego do zmiany hierarchii w ataku, pozwalając Vlahovicowi (którego kontrakt dobiega końca) na luksus bycia znacznie solidniejszym i bardziej przyszłościowym od nich. Trener Juve chciał poruszyć ten temat, łącząc kwestie taktyczne z charakterem, dochodząc do wniosku, że „potrzeba trochę więcej charakteru, aby rozwiązać pewne sprawy”. Ponieważ, jak powiedział Spalletti: „Jeśli jesteśmy nieśmiali, inni to zauważają i dają nam klapsa, ponieważ nie reagujemy”.
Spalletti pracuje bardziej nad mentalnością Davida i Opendy. Wiedząc, że obaj mogliby zwiększyć wartość Juve, łącząc siły z Vlahovicem, który jest bardziej statycznym napastnikiem. Mówiąc o nowych graczach, trener wyjaśnił, że „obaj są środkowymi napastnikami, ale Openda jest lepszy w atakowaniu przestrzeni, podczas gdy David jest bardziej relacyjny i dlatego mógłby dobrze sprawdzić się również jako drugi napastnik”. Potrzeba jednak czegoś więcej, aby zdobyć szacunek otoczenia, które nadal narzeka na błędy: „To bardzo wrażliwi chłopcy i chętnie ich obejmuję, bo widać, że tego potrzebują. To moment, w którym powinni strzelić 2-3 gole, aby nabrać pewności siebie i spokojniej robić to, co potrafią. Ale w piłce nożnej trzeba też na to zasłużyć, więc trzeba sobie radzić samodzielnie”.
