Kierownik Granata w wywiadzie dla Sky: „Zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby klub dostał to, na co zasługuje. Musimy jednak poczekać i zobaczyć, co stanie się z Schuursem. Przy formacji 3-5-2 potrzebujemy odpowiednich graczy. Mamy 30 zawodników na liście płac, z czego trzech poza składem, więc musimy kogoś zwolnić, jeśli chcemy kogoś zatrudnić”.
„Środkowy obrońca, pomocnik, skrzydłowy”. Przed meczem z Veroną nowy dyrektor techniczny Torino Gianluca Petrachi podzielił się z Sky swoimi przemyśleniami na temat celów klubu na styczniowe okienko transferowe. „Wytyczne są takie, aby zmienić kilka rzeczy, to oczywiste” – powiedział dyrektor Granata. „Z formacją 3-5-2 jako podstawowym schematem potrzebujemy odpowiednich graczy. Mamy 30 graczy na liście płac, z czego trzech poza składem, co zmusza nas do zwolnienia niektórych zawodników, jeśli chcemy wprowadzić nowych. Grupa jest bardzo liczna i musimy popracować nad kilkoma transferami, ale zrobimy też coś więcej. Pracujemy również nad kilkoma nowymi twarzami”.
„Środkowy obrońca, pomocnik i skrzydłowy to nasze priorytety – podkreślił Petrachi. Musimy jednak poczekać i zobaczyć, co stanie się z Schuursem. Staramy się przyspieszyć proces, aby zrozumieć, czy będzie mógł do nas dołączyć. Trwają obecnie oceny. Potrzeba cierpliwości, ponieważ nie jest łatwo przeprowadzać transfery w styczniu. Ci, którzy oddają ci zawodników, robią to być może dlatego, że grają oni mało lub są niezadowoleni, więc trzeba to ocenić. Nie śpię dzień i noc, aby pracować”.
długoterminowo — Petrachi podkreślił również potrzebę zmian w składzie również w perspektywie długoterminowej. „Trzeba trochę zmienić, zastąpić kilku graczy, wprowadzić kogoś zmotywowanego. Teraz mamy przed sobą mistrzostwa, które oczywiście są trudne i konkurencyjne. Przede wszystkim musimy osiągnąć cele i zacząć, najlepiej już w styczniu, wprowadzać coś nowego, aby spełnić ambicje naszych kibiców. Dam z siebie wszystko, aby Torino dostało wszystko, na co zasługuje”.
