Protesty Nerazzurri w końcówce derbów, w doliczonym czasie gry: sędzia kontynuował grę bez powtórki akcji, popierany w tej decyzji przez Abisso
Kontrowersje po derbach, po zakończeniu meczu Milan-Inter. Kluczowy epizod w doliczonym czasie gry: Dumfries uderza głową w polu karnym Milanu, a piłka trafia w rękę Ricci, który się cofa. To jest kluczowe: ruch nie jest skierowany w stronę piłki. Ricci kontroluje sytuację i usuwa zagrożenie. Nerazzurri protestują, domagając się rzutu karnego, Doveri kontynuuje grę i nie zostaje wezwany nawet przez VAR: w Lissone odtwarzają akcję na monitorach i potwierdzają ocenę boiska.
Tuż przedtem miała miejsce inna sytuacja, która wywołała dyskusję… przez kilka sekund. Minuta 92: rzut rożny z prawej strony, piłka uderza w Carlosa Augusto, który odwraca się i kieruje ją do bramki. Lautaro (i nie tylko) cieszy się na ławce, ale szybko okazuje się, że wynik pozostanie 1-0. Gol anulowany? Nie, ponieważ Doveri zagwizdał na długo przed odbiciem piłki przez Carlosa Augusto, krótko po rozpoczęciu dośrodkowania, prawdopodobnie po to, aby zaprowadzić porządek w polu karnym, gdzie kilku graczy przepychało się. W drugiej połowie warto wspomnieć o żółtej kartce dla Rabiota, który opuści mecz Lazio-Milan, oraz o faulu Bastoniego na Rabiocie: słuszna żółta kartka. Na marginesie: w 30. minucie zabrakło żółtej kartki dla Bonny’ego za uderzenie w stopę Estupinana.
