W zeszłym roku był zmieniany po godzinie. W tym roku Chivu często pozwala mu grać przez cały mecz. W ten sposób reprezentant Włoch znalazł ciągłość. I najlepszy start od trzech lat
Za wynikami Dimarco stoi wyłączona tablica. Sekretem jego obecnej formy jest to, że Fede nie widzi podświetlonej cyfry 32. Nie musi wracać na ławkę „około 60. minuty”, jak wielokrotnie powtarzano w ostatnich dniach. „Nie mam nic przeciwko Inzaghiemu” – powiedział skrzydłowy, ale jasne jest, że rozegranie całego meczu dodaje mu pewności siebie. Chivu zrozumiał to i daje mu znacznie więcej minut na boisku.
W zeszłym roku Dimarco rozegrał tylko 7 meczów z 51. Tym razem ma już trzy w ośmiu występach. Trener pozostawił go na boisku przez dziewięćdziesiąt minut w meczach ze Slavią Praga i Cremonese. Fede odwdzięczył się asystą w ostatnim meczu. To radykalna, wyraźna zmiana, związana przede wszystkim z liczbami: Dimarco jest pierwszy w Serie A pod względem kluczowych podań (22) – wyprzedzając nawet Nico Paza, Yildiza, Pulisica i De Bruyne’a – pierwszy pod względem prób crossów (52), pierwszy pod względem udanych crossów (23), pierwszy pod względem stworzonych wielkich szans (9). W Interze zajmuje trzecie miejsce pod względem liczby przechwytów (9) i strzałów (12), za Thuramem i Lautaro. Tworzy i serwuje asysty jak skrzydłowy: trzy asysty i dwa gole w lidze. W ciągu ostatnich czterech lat nigdy nie zaczął tak dobrze: „zero” bramek i asyst w sezonie 2022-23, jedna bramka i trzy zwycięskie podania w sezonie 2023-24, jedna bramka i jedna asysta w zeszłym roku. To nowy, odrodzony Dimarco, również dzięki pracy Chivu. Do tej pory rozegrał już 570 minut w pierwszych ośmiu meczach ligowych i Ligi Mistrzów, gdzie w obu przypadkach wystąpił w pierwszym składzie.
budowa lewej strony — W porównaniu z ostatnimi trzema latami Dimarco ma znacznie wyższą średnią kluczowych podań na mecz: 3,57. W zeszłym roku było to 2,67. Lewa strona pozostaje najsilniejszą stroną Interu. On i Bastoni uzupełniają się, pomagają sobie, atakują i przebijają się. Gol Bonny’ego przeciwko Cremonese jest kolejnym przykładem dobrze zgranej, płynnej gry, w której Bastoni podchodzi, aby zająć przestrzeń i nie dać przeciwnikom punktów odniesienia. Dimarco zostawił za sobą ostatnie miesiące ubiegłego roku, a zwłaszcza przegrany 5:0 finał Ligi Mistrzów, w którym znalazł się na ławce oskarżonych z powodu bramki Douè. „Koniec z rozmowami o przeszłości” – powiedział przed meczem ze Slavią. Liczy się tylko teraźniejszość. I jak dotąd idzie mu świetnie.
