Kylian został nagrodzony na stadionie Bernabeu jako najlepszy strzelec europejski minionego sezonu, w obecności swoich kolegów z drużyny, którzy towarzyszyli mu na scenie, prezesa Florentino Pereza i trenera Xabiego Alonso: „Różnice między PSG a Realem? Jestem dumny, że byłem częścią obu tych klubów”.
„Dziękuję wszystkim moim kolegom z drużyny za to, że wydobyli ze mnie to, co najlepsze. Mamy niesamowitą drużynę i możemy wiele wygrać”. W sercu Bernabeu 26-letni Kylian Mbappé, elegancko ubrany na czarno, odbiera swoją pierwszą Złotą Butę za sezon 2024-25, który zakończył jako najlepszy strzelec Europy z 31 bramkami w La Liga i 62 punktami w klasyfikacji strzelców. Pierwsza myśl kieruje się do kolegów z drużyny, którzy następnie wchodzą z nim na scenę podczas ceremonii wręczenia nagród wraz z trenerem Xabim Alonso i prezesem Florentino Perezem. Następnie Mbappé spokojnie i zrelaksowany odpowiada na pytania dziennikarzy ESM (European Sports Media), w tym Sports Predictions dello Sport, organizującego Złoty But, wyłącznie dla Włoch.
O czym marzył jako dziecko?
„Od najmłodszych lat zawsze chciałem strzelać wiele bramek. Myślę, że każde dziecko, które zaczyna grać w piłkę nożną, marzy o strzelaniu bramek, o strzelaniu ich jak najwięcej. To bardzo ważna nagroda i sprawia mi ogromną radość, ale wszyscy wiedzą, że najważniejsze są wyniki zespołowe. Mam nadzieję, że w przyszłości zdobędę kolejną Złotą Butę, ale przede wszystkim mam nadzieję, że wygramy mistrzostwa. Moim celem w tym roku jest kontynuowanie tej passy wraz z drużyną. Jeśli wygramy Ligę i zdobędę kolejną Złotą Butę, będę jeszcze szczęśliwszy niż teraz”.

Strzeliłeś do tej pory wiele bramek w Madrycie: którą z nich wybierasz?
„Zazwyczaj wybieram ostatnią, ale tym razem wybrałbym pierwszą, ponieważ była to moja pierwsza bramka na Bernabéu (1-9-2024, przyp. red.). To było wyjątkowe przeżycie przeciwko Betisowi, pierwsza z wielu bramek, które mam nadzieję strzelić na tym stadionie. Był to moment, który zapoczątkował moją historię na Bernabéu i pozostawił mi bardzo miłe wspomnienia”.
Czy postrzegasz siebie bardziej jako 10 czy 9?
„Pamiętam, że w dniu mojej prezentacji, kiedy zapytano mnie o to, odpowiedziałem, że nie interesuje mnie dokładna pozycja. Jestem napastnikiem, który może grać na różnych pozycjach i strzelać z dowolnego miejsca. Ostatecznie celuję tylko w bramkę. Wolę, żeby to inni opisywali, kim jestem. Moim celem jest wykonywanie swojej pracy i robienie tego dobrze, niezależnie od pozycji, na której ustawi mnie trener”.

Czy coś się zmieniło od czasu zdobycia Pucharu Świata w 2018 roku?
„Mam nadzieję, że się zmieniłem, ponieważ jest to normalna ewolucja piłkarza. Zawsze trzeba się doskonalić. Byłoby problemem, gdybym był taki sam jak 7 lat temu. Myślę, że dzięki wszystkim moim osiągnięciom i popełnionym błędom nauczyłem się wiele i stałem się piłkarzem i człowiekiem, jakim jestem dzisiaj. Zmiana jest pozytywna, o ile jest na lepsze, a ja nie jestem już taki sam jak wcześniej”.
Jaka jest różnica między PSG a Realem Madryt?
„To bardzo różne kluby o różnej historii. PSG jest znacznie młodszym klubem, podczas gdy Real Madryt ma znacznie dłuższą historię i bogatszą tradycję. Różnią się również kulturą. Bez wątpienia Real Madryt jest najlepszym klubem na świecie, ale Paryż również należy do najlepszych. To dwa różne podejścia do piłki nożnej i jestem dumny, że byłem częścią obu”.

Czy myślisz, że poprawisz swoje wyniki tutaj, Cristiano Ronaldo?
„Nie wiem, jak odpowiedzieć na to pytanie. Wszyscy wiedzą, że Cristiano jest punktem odniesienia w Madrycie, numerem jeden. Jestem tu od półtora roku, a on jest tu od 9 sezonów. Nie mogę się porównywać z tym, co on osiągnął. Moja droga jest inna. Już samo wymienianie mnie obok Cristiano jest powodem do dumy, ale myślę tylko o tym, żeby iść swoją drogą, pomagać drużynie i zdobywać jak najwięcej tytułów”.

Czy zaskoczyła Cię klasa Ardy Gülera?
„Nie, nie jestem zaskoczony. To młody, bardzo utalentowany zawodnik, gotowy do pomocy drużynie. Rozpoczął sezon w imponującym stylu, jak na swój wiek. Ma magiczny dotyk, który zachwyca kibiców na Bernabéu. Życzę mu tylko, żeby tak dalej grał, ponieważ może być dla nas bardzo ważny i cieszę się, że mogę grać u jego boku”.
Liga Mistrzów, mistrzostwa świata, Złota Piłka… Jakie są twoje cele na ten rok?
„Jestem bardzo ambitny, chcę walczyć o wszystko. Nie muszę wybierać jednego celu. Będzie to trudne, ale chcę wygrać wszystko i dać z siebie wszystko w każdym rozgrywkach”.
Jak się koncentrujesz przez 90 minut i pozostajesz w 100%?
„Nigdy nie jesteśmy w 100%. Zawsze jest coś, co uniemożliwia ci dać z siebie wszystko, ale to nie jest wymówka. Moim celem jest zawsze dać z siebie wszystko, szanować klub, kibiców i drużynę oraz przygotować się jak najlepiej. Czasami jest to łatwe, a czasami nie, ale trzeba dać z siebie wszystko”.
Jakie są twoje relacje z Xabim Alonso?
„Miałem wielu trenerów i jestem przyzwyczajony do tego, że każdy ma swoją filozofię i swój styl. Xabi różni się od Ancelottiego, ma swój sposób pracy i stopniowo zaczynamy rozumieć, czego chce. Na boisku widać, że od początku sezonu poprawiliśmy się, choć wciąż mamy pole do poprawy. Nie wygraliśmy jeszcze niczego, ale jesteśmy na dobrej drodze i mamy nadzieję zdobyć jak najwięcej tytułów”.
Czy ma Pan jakieś cele bramkowe na ten rok po 31 bramkach w ostatniej La Liga i 44 w poprzednim sezonie?
„Nie, nigdy nie wyznaczałem sobie limitu bramek. Moim celem jest wykorzystanie każdej okazji do zdobycia bramki i pomocy drużynie. Im więcej bramek uda mi się zdobyć, tym więcej tytułów możemy zdobyć. Moim priorytetem jest zawsze wniesienie wkładu do drużyny, niezależnie od tego, czy chodzi o strzelanie bramek, czy o cokolwiek innego, co pozwoli nam wygrać. To jest najważniejsze i dam z siebie sto procent”.
