W Argentynie mówi się o wznowieniu kontaktów z Boca Juniors, klubem, który zawsze był bliski sercu Paulo i w którym gra jego bliski przyjaciel Paredes. Klub Giallorossi zaoszczędziłby prawie 4 miliony netto na wynagrodzeniu
Jeden gol w pierwszych 14 meczach ligowych. Paulo Dybala doświadczył tego tylko w 2020 roku, kiedy zakończył (najgorszy) sezon w Juventusie z zaledwie czterema bramkami na koncie. Tym razem jednak obawy są jeszcze większe, biorąc pod uwagę ciągłe problemy fizyczne i wygasający kontrakt, o którym w Trigoria jeszcze nie rozmawiano. Roma poważnie zastanawia się nad przyszłością Joyi, który zdecydowanie nie był w formie podczas meczów z Napoli i Cagliari. Odcisnęły się na nim skutki grypy i kolejna rekonwalescencja po kontuzji mięśnia, ale problem jest bardziej ogólny, biorąc pod uwagę, że Argentyńczyk wystąpił w pierwszym składzie zaledwie 5 razy.
Teraz również Dybala myśli o przyszłości z dala od Romy po 4 sezonach pełnych wzlotów i upadków. W Argentynie mówi się o wznowieniu kontaktów z Boca Juniors, klubem, który zawsze był bliski sercu Paulo i w którym gra jego braterski przyjaciel Paredes. Kilka mediów z Buenos Aires ujawniło, że bracia Joya, Gustavo i Mariano, nawiązali pierwsze kontakty z argentyńskim klubem. Nie w czerwcu, kiedy wygaśnie kontrakt Dybali, ale już w styczniu. Roma nie skontaktowała się bowiem z otoczeniem napastnika, który byłby nawet skłonny obniżyć swoje wynagrodzenie z 8 milionów euro za sezon. Tak więc od kilku dni ponownie pojawiła się możliwość powrotu do Argentyny.
warunki— Kilka dni temu ojciec Paredesa powiedział: „Wiem pewne rzeczy, wiem, że Paulo chce przyjechać. Jego serce należy do Boca. Podsłuchałem rozmowę między nimi, a Dybala powiedział, że przyjedzie. Wszystko w swoim czasie”. Kto wie, może ten czas właśnie nadszedł. Transfer w styczniu odbyłby się bez żadnych kosztów, a Roma zaoszczędziłaby prawie 4 miliony netto na wynagrodzeniu. Hipoteza ta nie wydaje się już tak odległa. Gasperini potrzebuje bowiem świeżych i sprawnych sił w ataku, który może stracić Fergusona (powracającego do Brighton 6 miesięcy przed terminem) i Baldanziego. Transfery te są konieczne, aby zapewnić przybycie co najmniej dwóch wzmocnień do formacji, która zajmuje jedenaste miejsce w Serie A pod względem liczby strzelonych bramek.
