Świat bez granic niebieskiej królowej siatkówki: rosyjscy rodzice, urodzona na Islandii, od lata 2023 roku jest Włoszką. Teraz zabiegają o nią tureckie kluby. Ale pierwsze dni w naszym kraju nie były łatwe
Nie zawsze miłość od pierwszego wejrzenia jest tą właściwą: Ekaterina Antropova, urodzona w Islandii z rosyjskich rodziców, doskonale o tym wie. Mama Olga, która grała w piłkę ręczną jako bramkarz, po raz pierwszy zabrała ją na salę gimnastyczną w wieku siedmiu lat, dzięki czemu odkryła siatkówkę. Jednak z powodu bolących ramion i zbyt głośnych krzyków trenerki Kate nie była zachwycona, wręcz przeciwnie. Myślała raczej o przyszłości w gimnastyce artystycznej. „A dziś siatkówka jest moim życiem”. A co powiedzieć o przeprowadzce do Włoch jako nastolatka w 2017 roku? Nowy język, nowa szkoła, wszystko wokół niej było nowe, więc wyładowała się na mamie: „Dość, nie dam rady, pakujmy walizki i wracajmy do domu”. Dalszy ciąg znamy: w sierpniu 2023 roku w Scandicci złożyła przysięgę wierności naszej konstytucji, a w latach 2024–2025 zdobyła złote medale olimpijskie i mistrzostw świata w barwach reprezentacji Włoch. A teraz pierwsze mistrzostwa świata klubów w historii Scandicci.
Antropova – której ojciec również uprawiał sport, był środkowym w koszykówce – robi to, co potrafią takie mistrzynie jak ona: przesuwa granice i pisze historię. Osobiście. Jako bohaterka. Kate bez wątpienia mogłaby osiągnąć sukces również w sporcie indywidualnym, ale wybrała inaczej, ponieważ zawsze fascynowała ją idea dzielenia się: wspólnego przeżywania zwycięstw i porażek, radości i smutków, chwil beztroski i poważnych konfrontacji. Ci, którzy dobrze ją znają, są przekonani, że Antropova najlepiej pasuje do cytatu przypisywanego Albertowi Einsteinowi: „Umysł jest jak spadochron, działa tylko wtedy, gdy się otworzy”. Nie jest przypadkiem, że mieszka w okolicy Scandicci i że, gdy tylko może, uwielbia długie spacery po wzgórzach wokół domu. Ale także wycieczki do centrum Florencji w poszukiwaniu nieznanych zakątków. Poznawać, odkrywać. Czytać nowe rzeczy. Na przykład rok 2024 poświęciła rosyjskiej literaturze klasycznej, takiej jak „Mistrz i Małgorzata” Bułhakowa. Ukończyła studia z zakresu stosunków międzynarodowych w marketingu w Prato, uzyskując ocenę 87/100. Jej włoska przygoda rozpoczęła się w Reggio Calabria: ona i jej mama Olga zostały przyjęte przez byłą siatkarkę, Dinę Yakasanovą. Następnie, dzięki radom Giovanniego Caprary i jego żony Iriny Kirillovej, zwróciły się do Carmelo Borruto w Sassuolo i to właśnie tam Kate rozwijała się jako siatkarka, zanim latem 2021 roku trafiła do Scandicci.
Pasja — Mówi po włosku bez rosyjskiego akcentu, jak native speaker. Oprócz włoskiego i rosyjskiego dobrze radzi sobie również z hiszpańskim, angielskim i niemieckim. Jak wyjaśniła jej mama Olga, Kate mówi i myśli w różnych językach w zależności od treści. Sama przyznała, że kiedy jest zła, dominuje włoski, ponieważ jest to język bardziej ekspresyjny. Czy w końcu nauczy się również tureckiego? Kto wie. Tymczasem jednak odniesienie to nie jest przypadkowe: Alessia Orro i Myriam Silla, jej koleżanki z reprezentacji narodowej, przeniosły się do Turcji, aby tam grać, a od sezonu 2026-2027 wydaje się, że Antropova również to zrobi. Oferta klubu Eczacibasi – trenowanego przez Giulio Cesare Bregoli – (mówi się o kwocie wahającej się między 1,5 a 1,8 mln euro) przekonała ją. Ale będzie czas, aby o tym porozmawiać i przemyśleć: Kate gra dla Scandicci i właśnie podbiła świat – również wraz z klubem. A wszystko to w wieku zaledwie 23 lat, które skończy 19 marca: nigdy nie jest za wcześnie dla kogoś, kto ma tak krystaliczny talent jak ona.
