Dyrektor sportowy Bianconerich Comolli zamierza zarobić około 70 milionów euro dzięki odejściom, aby rzucić się na rynek transferowy: Brazylijczyk o krok od Nottingham Forest

W końcu w Piemoncie letnia wyprzedaż rozpoczęła się 5 lipca, a sezon ofert jeszcze się nie skończył. I choć brzmi to jak slogan wielkiej sieci handlowej, produkty objęte promocją „3×2”, o której marzy Juventus, to towary najwyższej jakości: Randal Kolo Muani, Nahuel Molina i Edon Zhegrova. Mechanizm jest prosty: jeśli dwóch piłkarzy odejdzie na określonych warunkach, do drużyny Igora Tudora, która nadal potrzebuje wzmocnienia, może trafić aż trzech nowych graczy.

Dwóch graczy, o których mowa, to Douglas Luiz i Nico Gonzalez, za których dyrektor generalny Bianconero, Damien Comolli, zamierza uzyskać łącznie 70 milionów euro: 40 za Brazylijczyka i 30 za Argentyńczyka. Kwoty te nie są przypadkowe, ponieważ pozwolą Juventusowi uniknąć strat. Od tego zaczynają się żądania Juventusu wobec Nottingham Forest i Atlético Madryt, obecnie głównych kandydatów do zakupu pary południowoamerykańskich piłkarzy opuszczających Turyn. Obie drużyny zatrzymały się jednak na kwocie o około 10 milionów euro niższej, co stanowi różnicę do wyrównania w negocjacjach między kierownictwem klubów.
Dla dyrektora generalnego Comolli cel pozostaje ambitny: osiągnąć 70 milionów w krótkim czasie, aby podjąć próbę trzech transferów przed końcem okienka transferowego, co jest konieczne, aby podnieść poziom składu do poziomu oczekiwanego przez kierownictwo klubu i Igora Tudora.
Nie jest tajemnicą, że w obecnej sytuacji Kolo Muani jest najbliższym wzmocnieniem dla Turynu, chociaż ostatnie szczegóły dotyczące kwoty transferu muszą jeszcze zostać dopracowane z Paris Saint-Germain: ramy umowy przewidują 10 milionów euro za wypożyczenie i obowiązek wykupu przy łatwych do spełnienia warunkach, ustalony na około 35-40 milionów. Nie jest pewne, czy Francuz pojawi się w Turynie na pierwszy mecz Serie A w niedzielę (o godz. 20:45 na stadionie Allianz Stadium przeciwko Parmie). Tudorowi bardzo potrzebny jest nowy napastnik, ale nie jest to jedyna potrzeba Starej Damy. Ewentualne odejście Nico pozostawiłoby bowiem tylko Joao Mario na prawym skrzydle, pomijając różne dostosowania, a cofnięcie Teuna Koopmeinersa do środka pola nieco odsłoniłoby strefę przedpolia. Stąd pomysł na Molinę i Zhegrovę, graczy sprawdzonych na europejskim poziomie i gotowych do gry za stosunkowo niewielką kwotę. Za Argentyńczyka Atletico Madryt żąda 25 milionów euro, a Juventus rozpoczął rozmowy, oferując 15 milionów za piłkarza, który obecnie gra w drugiej linii Colchoneros Diego Simeone. W ocenie kierownictwa Juventusu ważny jest fakt, że Nahuel ma duże doświadczenie (wygrał mistrzostwa świata i dwa Puchary Ameryki z Argentyną) i dobrze zna Serie A dzięki występom w Udinese w latach 2020-2022, zanim przeniósł się do Hiszpanii. Zhegrova byłby natomiast podstawowym graczem Lilli, ale jego kontrakt wygasa w 2026 roku i zdecydował się nie przedłużać umowy z francuskim klubem. Nie został powołany na pierwszy mecz Ligue 1, a za niego również zażądano 25 milionów euro. To dużo jak na piłkarza w ostatnim sezonie przed wygaśnięciem kontraktu. Ten utalentowany lewonożny prawoskrzydłowy pozwoliłby Tudorowi wystawić trójkę napastników, ale mógłby również dobrze grać jako rozgrywający w formacji 3-4-2-1 za środkowym napastnikiem. Dzięki temu „3×2” nowa Juventus byłaby naprawdę kompletna przed końcem okienka transferowego.

Leave a Reply