Wraz z kontuzją Holendra, na prawej stronie pojawiła się luka. Nastąpi transfer, a pomysł pozyskania utalentowanego gracza, takiego jak Valincic z Dinamo Zagrzeb, również pozostaje aktualny
Skład się powiększa. Nie tylko pod względem drużyny, ponieważ Inter dokona co najmniej jednego transferu w styczniu, ale także pod względem kandydatów na zastępców Denzela Dumfriesa. Holender powróci na boisko dopiero w marcu, formalnie po przerwie spowodowanej kontuzją (i operacją) kostki, która potrwa od 4 do 5 miesięcy. W związku z tym kierownictwo Nerazzurri rozpoczęło poszukiwania, aby rozejrzeć się i wybrać najbardziej odpowiedniego kandydata. Bez byłego gracza PSV Eindhoven Inter poniósł aż 4 porażki w ostatnich 8 meczach. Jest to kolejne potwierdzenie kluczowej roli Dumfriesa, ponieważ bez niego – i z Luisem Henrique lub Carlosem Augusto dostosowanym do gry na nie swojej pozycji – drużyna traci wiele zarówno pod względem siły ataku, jak i obrony. Dlatego konieczne stało się wprowadzenie nowego powiewu świeżości na prawą stronę.
Obecnie Inter monitoruje kilka nazwisk. Każde z nich wiąże się z innym harmonogramem, ponieważ styczeń jest tuż za rogiem i można by poczekać do przyszłego lata, ale zamiarem jest podjęcie działań natychmiast. Do Nortona-Cuffy’ego, Valincica i Touré z Pisy (ten ostatni jest nieco w tyle ze względu na wiek) w ostatnich godzinach dołączyło nowe nazwisko, które oznaczałoby powrót i… połączenie z Palestrą. Mowa o Raoulu Bellanova, obecnie graczu Atalanty, ale w sezonie 2022-23 będącym zawodnikiem Interu. Oprócz mistrzostwa, był to owocny sezon, zakończony zdobyciem Pucharu Włoch, Superpucharu Włoch oraz rozczarowaniem zmieszanym z satysfakcją z przegranego finału Ligi Mistrzów w Stambule z Manchesterem City.

Bellanova może zyskać na znaczeniu w najbliższych tygodniach z powodu kilku czynników. Po pierwsze: Atalanta ma dużą liczbę skrzydłowych (Zappacosta, Zalewski, Bakker, Bernasconi, a w razie potrzeby także Musah). Po drugie, co ważniejsze: 1 lipca Marco Palestra powróci do Bergamo, gdzie najprawdopodobniej zostanie podstawowym graczem. W ten sposób skrzydła będą jeszcze bardziej zatłoczone dla Bellanovy, który nigdy nie odmówiłby powrotu do Interu. Z drugiej strony Norton-Cuffy podoba się, ale nie do końca przekonuje, przede wszystkim z powodu pewnych ograniczeń defensywnych (patrz na przykład wyrzucenie z boiska Lealiego właśnie w niedzielnym meczu z Deą), a także z powodu angielskiej licytacji – wiele drużyn z Premier League interesuje się byłym graczem Arsenalu – która może wywołać zamieszanie. W tle pozostaje „zielony” transfer, Moris Valincic, który jednak potrzebowałby czasu, aby dostosować się do Serie A, a także wyleczyć kontuzję. Tymczasem transfery Interu na prawą stronę boiska nabierają coraz bardziej konkretnych kształtów.
