Protest w Mołdawii, który doprowadził trenera do furii, to kolejny epizod
Okrzyki ku pamięci Gabriele Sandriego, ultrasa zabitego w 2007 roku na stacji benzynowej przez strzał z pistoletu oddany przez funkcjonariusza, okrzyki poparcia dla kibiców objętych zakazem wstępu na Euro 2024 oraz dla Sebastiani Rieti, którzy w październiku zabili kamieniem kierowcę autokaru kibiców Pistoia Basket, a także powtarzające się obelgi pod adresem FIGC. Okrzyki dopingujące drużynę przez jedną połowę (pierwszą), a następnie groźne śpiewy w stylu „Idźcie do pracy” lub „Przyjedziemy do Coverciano”, które doprowadziły do furii trenera Rino Gattuso. Ultras Italia w Mołdawii przejęli scenę i nie zaprezentowali nas w dobrym świetle. Jako kraju. Od lat śledzą mecze reprezentacji Włoch, mają stronę internetową, na której wymieniają swoje „wyczyny”, takie jak odwracanie się plecami, gdy rozbrzmiewa hymn Izraela. Ostatni raz miało to miejsce w Debreczynie dwa miesiące temu.
Wczoraj wieczorem na stadionie Zimbru w Kiszyniowie obecnych było ponad 500 Włochów. Wiele trójkolorowych flag z napisem wskazującym miasto pochodzenia każdej z grup. Nie było szalików ultrasów związanych z poszczególnymi drużynami Serie A czy niższych lig. Kiedy gra reprezentacja, miłość do własnego klubu schodzi na drugi plan. W Mołdawii wielu ultrasów było ubranych na czarno: nie jest to ani nowość, ani przypadek. Ich polityczne korzenie sięgają skrajnej prawicy. Nie ma sensu owijać w bawełnę. Nawet jeśli sami zainteresowani twierdzą, że polityka nie miała nic wspólnego z nimi i reprezentacją. Ultras Italia powstało w 2000 roku i na przestrzeni lat wyróżniło się (nie w pozytywnym sensie) czarną manifestacją w Sofii w 2008 roku, podczas której pojawiły się rzymskie pozdrowienia, okrzyki na cześć Ducego oraz starcia z policją, ale także poprzez zajmowanie stanowiska w kolejnych latach przeciwko piłkarzom pochodzenia włoskiego i piłkarzom kolorowym w niebieskiej koszulce (wśród celów znalazł się Balotelli). Niestety, w 2016 roku doszło do ponownego pojawienia się faszystowskich pozdrowień, w związku z czym wszczęto dochodzenie wobec trzech kibiców pochodzących z Bari. Podczas ostatnich mistrzostw Europy wielu z nich zostało zatrzymanych i objętych zakazem stadionowym przez policję za improwizowaną manifestację w Dortmundzie, podczas której odśpiewano hymn Mameli i wykonywano faszystowskie pozdrowienia.
pochodzenie— Ultras Italia pochodzą z całego kraju, w szczególności z południa (Apulia jest regionem numer jeden) oraz ze środka (Lacjum na czele). Wśród miast często reprezentowanych flagami znajdują się Andria, Galatina, Werona, Casarano, Nardò, Pagani, Massa, Latina, Barletta, Reggio Calabria, Molfetta i Catanzaro. Za granicą zjawisko kibiców… reprezentacji narodowej jest bardziej rozpowszechnione, podczas gdy we Włoszech nie nabrało jeszcze kształtu. Przynajmniej pod względem liczebności. Z pewnością od wczorajszego wieczoru reflektory ponownie skierowały się na Ultras Italia, aktywnych przede wszystkim podczas meczów wyjazdowych, ponieważ w takich przypadkach zakup biletów jest prostszy. Gdy tylko ogłaszany jest kalendarz meczów reprezentacji Włoch, wielu z nich organizuje się, aby zarezerwować tanie loty (gdy nie ma możliwości dojazdu samochodem lub autokarem) oraz niedrogie hotele. Komunikują się za pośrednictwem mediów społecznościowych lub utrzymują kontakt, od północy po południe, poprzez WhatsApp i Telegram. Następnie udają się na stadion, aby śpiewać. A jako naród często nie prezentujemy się zbyt dobrze.
