Talent Milanu, wypożyczony do Lecce, po strzeleniu pierwszej bramki w Serie A, zdjął koszulkę, pokazując kamizelkę służącą do monitorowania wydajności. Przypadek „ukrytego” marketingu, bez łamania zasad. Firma K-Sport musiałaby zapłacić prawie 200 tysięcy euro, aby uzyskać ten sam efekt.
Pierwszej bramki w Serie A nigdy się nie zapomina, zwłaszcza jeśli pojawia się po ogromnych oczekiwaniach i późniejszej lawinie krytyki, ponieważ dla niektórych oczekiwania te wydawały się rozczarowujące. Francesco Camarda, 17-letni utalentowany piłkarz wypożyczony z Milanu do Lecce, strzelił w doliczonym czasie gry gola wyrównującego przeciwko Bolonii w ostatniej kolejce mistrzostw. W euforii zdjął koszulkę i pozostał w kamizelce, do użytku i konsumpcji fleszy i kamer. Nieświadomie jednak wyeksponował markę K-Sport, robiąc ogromną reklamę firmie produkującej odzież wyposażoną w czujniki monitorujące wyniki sportowców. „Camarda zrobił nam świetną asystę, całkowicie spontaniczną, ponieważ nie mamy z nim żadnych relacji handlowych” – mówią w K-Sport.

W rzeczywistości gest zdjęcia koszulki jest gestem nieletniego chłopca, który po prostu chciał wyrazić swoją radość, nie wyobrażając sobie, że stanie się mimowolnym ambasadorem marki w momencie największej ekspozycji publicznej. Nieświadomy tego wszystkiego jest również klub Lecce, który korzysta z tego urządzenia, uznanego przez FIFA, podobnie jak 80% profesjonalnych klubów piłkarskich we Włoszech. K-Sport nie jest sponsorem technicznym klubu Lecce, więc teoretycznie Camarda mógł złamać zasadę nr 4 gry w piłkę nożną, która brzmi: „Piłkarze nie mogą nosić pod strojem odzieży zawierającej hasła, napisy lub obrazy o charakterze politycznym, religijnym, osobistym lub reklamowym, inne niż logo producenta. Za każde naruszenie piłkarz i/lub jego drużyna zostaną ukarani przez organizatora rozgrywek, federację krajową lub FIFA”. Jednak w tym konkretnym przypadku Liga Piłkarska poinformowała, że Camarda nie podlegał karze, ponieważ koszulka, mimo że zawierała logo inne niż logo partnera technicznego, jest uważana za element stroju meczowego.

wyświetlenia—  W rezultacie, zgodnie z przepisami, firma ta skorzystała z ogromnej darmowej reklamy. Nie licząc występów telewizyjnych, wizerunek Camardy w koszulce dotarł do co najmniej 10 milionów osób, w tym do prasy (łącznie 500 tysięcy wyświetleń), YouTube (600 tysięcy) i boomu na Instagramie, gdzie sam post Ibrahimovicia przypominający pierwsze spotkanie między nimi w 2019 roku uzyskał 1,3 miliona polubień. Max Sardella, przedsiębiorca w branży technologii sportowej i założyciel Seven AI, wyjaśnia: „Z punktu widzenia menedżera mediów społecznościowych wydaje się to naprawdę idealną operacją: spontaniczną, wirusową, autentyczną. Camarda i Lecce nie mieli żadnych zamiarów promocyjnych i właśnie dlatego treść stała się tak popularna. Niemniej jednak istnieje ryzyko naśladownictwa. Prawda jest jednak taka, że działa to tylko wtedy, gdy powstaje w sposób naturalny, bez wymuszeń: moment Camardy był wyjątkowy, związany z kontekstem meczu i jego entuzjazmem, a nie z zaplanowaną strategią. Jest to podręcznikowy przykład niezamierzonego marketingu i sportowego storytellingu, którego nie da się powtórzyć w teorii. Magia tkwi właśnie w autentyczności”.
zwrot z reklamy—  Dla K-Sport korzyść jest podwójna. Włoska firma, która zaopatruje również Messiego i Ronaldo, w zeszłym roku zdywersyfikowała swoją działalność. Nie tylko profesjonalni sportowcy wysokiego szczebla, ale także młodzież i amatorzy. Ta koszulka trafiła na rynek prywatny, przyciągając zainteresowanie dużej grupy praktykujących, zwłaszcza młodych. W ten sposób reklama Camardy nabiera jeszcze większego znaczenia. Według szacunków StageUp wartość uzyskanej widoczności wynosi około 190 tysięcy euro, głównie dzięki mediom społecznościowym. Oznacza to, że K-Sport musiałby zainwestować tę kwotę, aby uzyskać taki sam efekt komunikacyjny przy użyciu tradycyjnej reklamy. Giovanni Palazzi, prezes StageUp, zauważa: „Rozgłos, jaki uzyskała bramka Camardy, w pełni pokazuje ogromny potencjał sponsoringu w zwiększaniu rozpoznawalności marki przy ograniczonych inwestycjach w porównaniu z innymi środkami komunikacji. W porównaniu z sponsoringiem w przeszłości, który pozwolił włoskim markom, takim jak Parmalat, stać się znanymi na całym świecie, nadal pozostaje wartość widoczności marki, siła przekazu związanego z emocjami oraz trudność w połączeniu ekspozycji marki i produktu wyłącznie z koszulką. Zmieniają się natomiast media, za pomocą których sponsor dociera do fanów: dominacja zwrotów z inwestycji poprzez telewizję została zastąpiona przez media społecznościowe. Jest to jednak nowość, która otwiera niegdyś niewyobrażalne możliwości, takie jak stworzenie przez inwestora kampanii reklamowej i content marketingowej, która w przystępny cenowo sposób łączy markę i produkt, uświadamiając fanom, że technologia wearable tech firmy K-Sport jest przeznaczona nie tylko dla wielkich mistrzów Serie A, ale także dla każdego sportowca, który chce się dobrze bawić i być w formie.

Leave a Reply