W przeddzień meczu Roma-Genoa trener wyjaśnia: „Evan nie ma takich samych umiejętności jak Paulo, musi użyć innych broni, jeśli chce grać”.
Okres transferowy zbliża się wielkimi krokami, ale to przede wszystkim Genoa De Rossiego budzi niepokój Gian Piero Gasperiniego, biorąc pod uwagę trzy porażki Romy w ostatnich czterech meczach ligowych. Trener Giallorossi zachęca do zachowania czujności: „De Rossi dodał odwagi Genoi, a to ważna cecha nie tylko w piłce nożnej. To drużyna, która potrafi odrobić straty i walczyć, wytrzymała mecz z Atalantą, grając przez całe spotkanie w dziesiątkę. Tabela jest dla nich trudna i aby ich pokonać, będziemy musieli dać z siebie wszystko. W tej chwili absolutnie musimy wygrać”.
Aby to osiągnąć, Gasp nie będzie mógł liczyć na Dovbyka. „Nie jest jeszcze gotowy i nie zostanie powołany – wyjaśnia trener. Mam nadzieję, że będzie gotowy w przyszłym tygodniu. Trenuje, ale nie jest jeszcze w stanie kopać. Hermoso również nie jest jeszcze w pełni formy, ma coś w rodzaju pubalgie. W ciągu najbliższych godzin ocenimy, czy będzie mógł zagrać od pierwszej minuty”. Niewiele nadziei jest również dla Fergusona, ale z innych powodów, po publicznym odrzuceniu jego kandydatury tydzień temu. Gasperini wraca do tych słów: „ Wyjaśniłem już, że Dybala jest piłkarzem najwyższej klasy, porównanie dotyczyło jego i Fergusona i potwierdzam to, co powiedziałem. Nie jest to jednak atak na Fergusona, trudno mi znaleźć piłkarza tej klasy. Jeśli muszę wybierać między nimi, wybieram Dybalę, to wydaje mi się oczywiste. Ferguson musi teraz zrobić coś dobrego, ponieważ ma 21 lat i musi pokazać, że jest głodny sukcesu, ma chęć i wie, gdzie jest jego miejsce. Niech użyje tych atutów, aby odzyskać swoje miejsce, ponieważ technicznie nie jest taki jak Paulo”. Czyli nadal miejsce dla Dybali jako fałszywego dziewiątki? „W niektórych przypadkach było to jedyne rozwiązanie, ale myślę, że świetnie sprawdzi się w tej roli – powtarza Gasperini. – Kiedy ma problemy fizyczne, gra jako ofensywny pomocnik jest jeszcze gorsza. Jeśli Paulo czuje się dobrze, wartość ataku wzrasta i dlatego nalegam na niego. Mam nadzieję, że uda mu się odzyskać optymalną formę fizyczną”.
TRYBUNA TRANSFEROWA — Dla Gasperiniego to także powrót do przeszłości. „To było długie doświadczenie, osiem wspaniałych lat. Genua pozostaje dla mnie ważnym fragmentem życia. Z serii C awansowaliśmy do europejskich pucharów, mieliśmy wyjątkowego prezesa, Preziosiego, z którym jednak miałem doskonałe relacje. Dzisiejszy Genoa ma wielu interesujących młodych zawodników, nie tylko Frendrupa. Zawsze doceniają niektórych graczy. Pisilli w Genui? Nie miał zbyt wielu okazji do gry w Rzymie ze względu na doskonałe wyniki podstawowych zawodników, ale mam o nim bardzo dobre zdanie. Jeśli może to zrobić tutaj, będę zadowolony, ale w tej chwili nie jest to możliwe, ponieważ mam tylko trzech pomocników”. Rynek transferowy to powracający temat, ale Gasperini woli go omijać: „Rozpocznie się 3 stycznia i nie chciałbym wracać do rozmów o letnim oknie transferowym. Nie zapominajmy jednak, że atak miał już pewne problemy i stracił Shomurodova i Saelemaekersa. Chivu twierdzi, że rynek transferowy ma wpływ? Ma rację, nie jest to szacunkiem wobec piłkarzy, którzy dają z siebie wszystko, i grozi utratą koncentracji. My, trenerzy, jesteśmy przeciwni temu, aby trwał on tak długo, ponieważ więcej mówi się o rynku transferowym niż o meczach. Poza tym nie wierzę zbytnio w styczniowy rynek”. W międzyczasie zabraknie również Pellegriniego: „Odejście Lorenza to dla nas duża strata, nawet jeśli w ostatnich meczach nieco spadła jego forma” – podsumowuje Gasp. Nie znam terminów transferów, ale teraz wkraczamy w fazę 9 meczów w ciągu miesiąca, a jeśli dodamy do tego zawodników biorących udział w Pucharze Afryki, będzie ciężko. Wszyscy będą musieli dać z siebie coś więcej. Nie potrzebujemy charakteru ani nastawienia z rynku transferowego, ta drużyna ma to i pokazała to również w Turynie z Juve”.
