Trener Rossoneri: „Będą jeszcze inne trudne mecze, ale jeśli gra się w takim duchu, łatwiej jest je wygrać. Modric? To niezwykle inteligentny piłkarz…”
Massimiliano Allegri w czystej postaci: kontrataki, pionowość, obsesyjna uwaga w fazie defensywnej, cierpienie i poświęcenie w bardzo długiej (ponad półgodzinnej) grze z jednym zawodnikiem mniej przeciwko Napoli. Czystość przypominająca reklamy wody mineralnej z górami w tle: jego Milan jest teraz wysoko, na szczycie wraz z Napoli i Romą, obserwując, jak sugestywny jest widok poniżej. Pierwsze półtora miesiąca Rossoneri pod jego kierownictwem jest czymś, co sprawia, że trzeba przetrzeć oczy, niezależnie od tego, że po nieszczęściach zeszłego sezonu teraz wszystko wydaje się jeszcze bardziej widoczne. Nie jest to tylko kwestia emocji: to istota sprawy. Sześć zwycięstw w pierwszych siedmiu meczach sezonu, pięć czystych kont, tylko trzy stracone bramki, z których jedna to dzisiejszy rzut karny. Ale przede wszystkim Max wraca do Milanello ze świadomością, że jego drużyna potrafi cierpieć, walczyć, bronić się i, gdy trzeba, być zabójcza w ataku. Biorąc pod uwagę ruiny, z których zaczął odbudowywać Diavolo, zajęło mu to naprawdę niewiele czasu.
jakość— „To był bardzo trudny mecz, zagraliśmy dobrą pierwszą połowę, a potem w drugiej byliśmy zmuszeni… dobrze trenować w fazie defensywnej, co pokazuje, że kiedy bronisz się w określony sposób, trudno jest stracić gola. To jednak dopiero początek. Trzeba dalej pracować, zrobiliśmy kolejny mały krok naprzód, gdyby mecz zakończył się remisem, nic by się nie stało, biorąc pod uwagę jego przebieg. Będą kolejne trudne mecze, ale jeśli gra się w takim duchu, łatwiej jest je wygrać. W ataku mamy Lea, Pulisica, Gimeneza, Nkunku i Loftusa, który gra zarówno w ataku, jak i w pomocy. Ważne jest, aby Lea poprawił swoją kondycję. Modric? To bardzo inteligentny zawodnik, nawet w obronie. Przed obroną ktoś taki jak on wnosi wiele jakości, zazwyczaj w lidze włoskiej na tej pozycji grają zawodnicy, którzy przede wszystkim przechwytują piłki. Nie myślę jeszcze o Juve, ale Juve-Milan to wspaniały mecz. I zabawny, grałem już zarówno po tej, jak i po drugiej stronie.
