Trener po porażce z Chelsea: „Wiedzieliśmy, że to będzie trudny mecz, a różne wydarzenia jeszcze bardziej go skomplikowały. W dziesiątkę, plus autogol, błędy i wyrzucenia z boiska: Modric nie wystarczył, Milan tonie na własnym boisku Chelsea
Po fatalnym początku Rossoneri mecz kończy się wynikiem 4:1: Blues prowadzą 2:0 po ośmiu minutach, a następnie czerwona kartka dla Coubisa (18′) jeszcze bardziej komplikuje sytuację, mimo że Diavolo pokazuje się z lepszej strony właśnie w osłabieniu. Gola honorowego strzela Fofana
Mistrzem świata Chelsea nie jest nowo awansowany do Premier League Leeds. O ogromnej różnicy między tymi dwoma angielskimi zespołami przekonał się na własnej skórze Milan, który był niekompletny i miał braki w obronie. Wszystko to przy udziale koszmarnego popołudnia Andreia Coubisa, środkowego obrońcy z rocznika 2003, grającego w Milan Futuro, który wpłynął na przebieg meczu, strzelając gola samobójczego na 1-0 i otrzymując czerwoną kartkę, gdy wynik wynosił już 2-0 dla The Blues. Allegri wysłał go na boisko, ponieważ wczoraj sprzedano Thiawa i nadal nie ma jego zastępcy. Krótko mówiąc, były trener Juventusu próbował sobie radzić, ukrywać braki, ale przeciwko drużynie Mareski, która ma w ataku Pedro Neto, Joao Pedro i Gittensa, było to niemożliwe. Kiedy Rossoneri stracili kolejnego zawodnika, misja stała się niemożliwa. Dzień przyniósł jednak Diavolo również kilka dobrych wiadomości: przede wszystkim debiut Luki Modrica, który wszedł na boisko na początku drugiej połowy, zastępując Ricci i nie będąc w składzie, jak przewidywano przed meczem. Chorwat nie przesadzał, nadając porządek grze i oddając nawet strzał. Obiecujący początek. Dobrze spisał się również Saelemaekers, który tym razem grał na lewej stronie i był chyba najbardziej zaangażowanym zawodnikiem. A potem Leao: powtarzamy, nie jest środkowym napastnikiem, ale kiedy może atakować w głębi pola, potrafi zadać bolesny cios nawet jako pierwszy napastnik.
Milan od razu zrozumiał, że popołudnie będzie trudne, po bramce samobójczej Coubisa po nie zbyt groźnym rzucie wolnym Jamesa. Młody zawodnik Rossoneri, znajdujący się w samym środku strefy wyznaczonej przez Allegriego, nie zareagował i piłka odbiła się od jego goleni, po czym wpadła za plecy Maignana. Dwie minuty później Blues podwyższyli wynik dzięki zwycięskiemu strzałowi głową Joao Pedro (źle zagrano Tomori) po podaniu Pedro Neto, który miał zbyt dużo swobody przy dośrodkowaniu od Bartesaghi. Chelsea dominuje, ponieważ jest lepsza technicznie, a dodatkowo ma wsparcie swoich kibiców, którzy przed meczem świętowali zwycięstwo w Lidze Konferencji i Klubowych Mistrzostwach Europy. Maignan i jego koledzy nie potrafią znaleźć odpowiedniej odpowiedzi i tym razem „podwójny system” dostosowany do fazy gry nie przynosi oczekiwanych rezultatów, ponieważ formacja 5-4-1 ma trudności z przeciwstawieniem się szerokości boiska, którą Pedro Neto i Gittens zapewniają dzięki swoim przyspieszeniom, podczas gdy w ataku formacja 4-4-1-1 (lub rzadziej 4-2-3-1) z Loftusem o krok za Leao, nie jest skuteczny. W porównaniu z wczorajszym meczem towarzyskim z Leeds, różnicę stanowi klasa przeciwnika i ciągłe problemy Milanu na skrzydłach. Pierwsze ostrze rossonerów padło w 17. minucie, kiedy strzał Saelemaekersa został obroniony przez Sancheza, a następnie Leao nie trafił głową do pustej bramki. Allegri próbuje zamienić Coubisa i Terracciano, ale kilka sekund po tej zmianie, po wybiciu piłki z linii końcowej przez Sancheza, Coubis zostaje sam na sam z Joao Pedro, który jest szybszy. Obrońca odbija piłkę, a zawodnik z numerem 20 Blues ucieka mu. Faul jest fatalny dla Rossonero: czerwona kartka i Milan gra w dziesiątkę. Trener z Livorno przebudowuje drużynę, ustawiając ją w formacji 4-4-1, w której Musah gra prawym obrońcą, a Loftus prawym skrzydłowym, który w fazie posiadania piłki przesuwa się do środka. Mecz, który już był nierówny, staje się jeszcze bardziej wyrównany, gdy Palmer z rzutu wolnego najpierw trafia w lewy słupek, a następnie minimalnie mija prawą bramkę. Ślady Milanu? W ostatnich dwóch minutach strzał Leao obroniony przez Sancheza na rzut rożny i strzał Saelemaekersa nad bramką, a w doliczonym czasie gospodarze byli o krok od trzeciego gola, ale Maignan obronił strzał, a Ricci dobił piłkę.
oto modric— Na początku drugiej połowy debiut w barwach Rossoneri zaliczył Modric, który wszedł na boisko w miejsce Ricciego i ustawił się w środku pola, aby dyktować tempo gry. To właśnie Chorwat, po kontrataku po rzucie rożnym Chelsea, zmusił Sancheza do interwencji. Milan zasługuje na uznanie za to, że mimo straty bramki nie poddał się i Fofana, dobrze obsłużony przez Leao, nie wykorzystał sytuacji na 2-1, czemu sprzyjała nieumyślna przeszkoda Bartesaghi. W ten sposób Chelsea zdobywa bramkę z rzutu karnego wykonanego przez Delapa po nieostrożnym faulu Musaha na Estevao. Fofana podwyższa wynik na 3-1 po podaniu Saelemaekersa, ale przed końcowym gwizdkiem jeszcze raz błyszczy Delap, który strzela drugiego gola i ustala wynik na 4-1. Ciężka kara dla Diavolo, który przez ponad 70 minut grał w osłabieniu, ale potrafił pokazać się z najlepszej strony, gdy miał jednego zawodnika mniej. Nie wszystko w meczu na Stamford Bridge jest do wyrzucenia.
Porażka z Chelsea była wyraźna, zwłaszcza pod względem wyniku, ale Massimiliano Allegri nie jest zniechęcony po przegranej z The Blues. „Żałuję wyniku – zaczął – i tego, że kiedy przegrywamy, nigdy nie można być zadowolonym, ale wiedzieliśmy, że to będzie trudny mecz, a pewne wydarzenia jeszcze bardziej go skomplikowały. Teraz musimy się jak najlepiej przygotować, ponieważ od niedzieli wynik będzie ważny”. Trener z Livorno kontynuował swoją analizę, wykazując spokój: „W ciągu miesiąca przygotowań nie mieliśmy żadnych kontuzji, a to jest fundamentalne. Od wtorku będziemy pracować nad Pucharem Włoch, a chłopcy, którzy dołączyli później, będą mieli czas, aby nadrobić zaległości w stosunku do pozostałych”. Następnie ponownie powrócił do przegranego meczu z Chelsea: „W dziesiątkę graliśmy bardziej zorganizowani niż w jedenastu. Przy pierwszych dwóch straconych bramkach powinniśmy byli być bardziej uważni, ale ogólnie rzecz biorąc, drużyna poprawiła się w porównaniu z przeszłością, jeśli chodzi o uwagę w obronie. Trudno było grać tutaj zwarcie, zwłaszcza biorąc pod uwagę przebieg meczu. Oczywiście powinniśmy byli uniknąć bramki z rzutu wolnego, która dała wynik 1:0, i podwyższenia wyniku w ten sposób, ale to będzie dla nas cenna lekcja”.
rynek transferowy— Allegri odniósł się również do odejścia Thiawa: „Był ważnym graczem i szkoda, że odszedł, ale klub dobrze sobie radzi. Tak wygląda rynek transferowy i jesteśmy na to przygotowani. Czy potrzebujemy najpierw obrońcy, a nie napastnika? Mamy Gabbia, Pavlovica i Tomori, więc na niedzielę wystarczy trzech…”. W rzeczywistości najprawdopodobniej zagra również De Winter, mimo że Allegri o tym nie wspomniał. Były trener Juventusu mówił natomiast o Bari: „To pierwsze spotkanie o być albo nie być w sezonie i chcemy być do niego gotowi po tygodniu dobrych treningów. Zależy nam na dobrym wyniku i awansie. Modric? Miał w nogach pół godziny, a zagrał 45 minut. To ważny piłkarz i będzie dobrze grał”.
