Były pomocnik Rossoneri: „Luka, podobnie jak Andrea, jest byłym ofensywnym pomocnikiem, który potrafił przekwalifikować się na inną pozycję. Zapewnia spokój, z nim wszystko jest prostsze, a obrona…”.
Dzięki świetnej pomocy i postępom gwarantowanym przez pracę Massimiliano Allegriego, Milan musi dążyć do zdobycia mistrzostwa. Demetrio Albertini, były świetny pomocnik Rossoneri i reprezentacji narodowej, nie ma wątpliwości: ten sezon dla Diavolo będzie zupełnie inny niż poprzedni.
Albertini, mistrzostwa dopiero się rozpoczęły, ale wygrywając trzy mecze z rzędu, Milan wysłał sygnał, że zamierza walczyć o mistrzostwo?
„Milan nie może, ale musi walczyć o mistrzostwo. Kiedy nosisz koszulkę Rossoneri, musisz dążyć do maksimum, także po to, aby zrozumieć, czego brakuje ci w następnym roku. Zarządzanie momentami w trakcie sezonu jest dla wszystkich niewiadomą, ale te pierwsze dni pokazały, że Diavolo może być na szczycie”.

Jakie zasługi ma Allegri?
„On wie, jak wygrywać i jak coś budować. Jeśli masz solidną grupę, która cię wspiera i dobrze pracuje, łatwiej jest przekazać swoje przekonania taktyczne. W meczach z Bologną i Udine widziałem drużynę z jasnymi pomysłami”.
Kluczem do wszystkiego jest pomoc, która dzięki Modricowi i Rabiotowi dyktuje tempo?
„W środku pola Milan ma jedną z najsilniejszych formacji w lidze. Powiedziałbym, że rywalizuje z Napoli. Allegriemu może brakować czegoś w ataku, ale w środku pola znalazł już odpowiednią równowagę między młodymi i starszymi graczami. A przez starszych mam oczywiście na myśli tego mistrza, który nazywa się Modric”.

Czy spodziewałeś się takiego wpływu czterdziestoletniego chorwackiego zdobywcy Złotej Piłki?
„Modric zapewnił grupie spokój i pogodę ducha. Tylko wielki mistrz grający na tej pozycji potrafi sprawić, że koledzy z drużyny osiągają wyniki lepsze od oczekiwanych. Z Luką wszystko jest prostsze. Zarówno dla młodych, jak i dla nowych”.
W sobotę, kiedy schodził z boiska, cały stadion w Udine oklaskiwał go. To był piękny gest.
„Modricowi zdarzyło się to już kilka razy i słusznie, ponieważ rywalizacja to jedno, a uznanie wartości mistrza to coś zupełnie innego. Wiele zrobił dla piłki nożnej i nadal zachwyca swoimi zagraniami”.
Przed obroną jest spektakularny.
„Modric nie musi gonić przeciwników, ale nadawać sens manewrom. Potrzebuje pomocników, którzy będą się znajdować w odpowiednim miejscu, a on dyktuje podania. Nie można wymagać od niego kondycji dwudziestolatka ani biegania przez 90 minut. Jednak dzięki swoim stopom robi różnicę”.
Ostatnim rozgrywającym Rossoneri o takich umiejętnościach był Andrea Pirlo.
„Porównanie między nimi jest trafne i nie jest przypadkiem, że obaj są pomocnikami, którzy w trakcie kariery cofnęli się, aby służyć drużynie swoimi umiejętnościami. Najpierw dziesiątki, od Platiniego po Gianniniego, były chronione przez pomocników i grały wysoko, potem w środku wykorzystywano takich graczy jak Ancelotti i ja, którzy potrafili grać zarówno jako pomocnicy, jak i rozgrywający. Pirlo w tej roli zmienił piłkę nożną, a teraz Milan ma kolejnego mistrza przed obroną”.

W Udine wrażenie zrobił również Rabiot, który był jednym z najlepszych również w swoim debiucie z Bologną. Czy spodziewałeś się, że od razu będzie tak decydujący?
„Oczywiście, ponieważ zna Allegriego i mówi tym samym językiem piłkarskim. Jego obecność pomogła grupie lepiej zrozumieć, czego oczekuje trener: dlatego Max tak mocno nalegał na klub, aby go pozyskać. Byłbym zaskoczony, gdyby Rabiot nie zagrał od razu tak dobrze: ma trzydzieści lat, zna naszą ligę i jest tym, czego nam brakowało”.
Fofana idealnie uzupełnia skład.
„Dokładnie. A jeśli on też strzeli gola, tak jak w Udine… Francuz ma ważne cechy, które dzięki Modricowi i Rabiotowi może łatwiej wykorzystać”.
