Tuż przed rozpoczęciem zawodów 41-latka ujawnia charakter swojej kontuzji po poważnym upadku w Crans Montana. Jej celem jest mimo wszystko spróbowanie swoich sił na stoku: „Znałam swoje szanse, wiem, że nie są one już takie same, ale mimo wszystko czuję się silna, nawet z pomocą ortezy”.
Zła wiadomość dla Lindsey Vonn, złotej medalistki z Vancouver 2010. Amerykanka opowiedziała o swoim stanie zdrowia podczas konferencji prasowej w Cortinie, wyjaśniając sytuację po poważnym upadku podczas zjazdu w Crans Montana i wynikających z niego bólach kolana. Niestety sytuacja nie wygląda najlepiej, ponieważ Vonn ogłosiła, że doznała urazu lewego więzadła krzyżowego. W tej chwili jej sytuacja ulega zmianie, ale nie jest to zmiana ostateczna. Oczekiwania są niższe, ale chęć spróbowania i wyjścia na trasę pozostaje niezmienna. Sytuacja Vonn w Mediolanie-Cortinie może sprawić, że jej olimpiada będzie jeszcze bardziej epicka. Oto jej słowa.
Tak powiedziała dziś amerykańska mistrzyni podczas konferencji prasowej: „Całkowicie zerwałam więzadło krzyżowe lewego kolana”. Pozostaje jednak wiara: „Dzisiaj założyłam narty i czułam się stabilnie, pewnie. Spróbuję wystartować w niedzielnym zjeździe”. A potem: „Bycie tutaj w wieku 41 lat sprawia mi radość”. O stanie kolana: „Operacja? Oczywiście została rozważona z lekarzami, ale nie można jej teraz brać pod uwagę, ponieważ teraz liczą się tylko igrzyska olimpijskie. Pozostajemy w kontakcie, aby mieć pewność, że podejmiemy najlepszą decyzję”.
