Serb w końcówce ma w rękach rzut na zwycięstwo, ale kończy bardzo blisko: Partizan wygrywa 80-78. Shields zdobywa 21 punktów
Był to czwarty mecz w ciągu sześciu dni, drugi z rzędu w Belgradzie: Mediolan nie powtórzył zwycięstwa nad Czerwonym Gwiazdą i przegrał z Partizanem 80-78. Porażka ta niesie ze sobą wiele żalu, ponieważ Olimpia odrobiła stratę, która w trzeciej kwarcie sięgała 20 punktów. Guduric miał w rękach rzut za trzy punkty, który mógł dać zwycięstwo, ale nie trafił nawet w obręcz. Dla EA7, nadal bez Browna, ogromne znaczenie miało 16 strat piłki i zmarnowane okazje w końcówce, kiedy nawet Partizan nie miał już siły. Doskonały Shields z 21 punktami nie wystarczył, aby przeciwstawić się duetowi Brown-Jones.
Pierwsza połowa meczu — Już przy pierwszym posiadaniu piłki Mediolan od razu zrozumiał, jaki wieczór go czeka: dusząca obrona zewnętrznych graczy Partizanu, która wymusiła stratę piłki. Był to główny powód sukcesu Serbów. Brown i Carlik Jones rozpoczęli mecz mocno, a Olimpia odpowiedziała LeDayem i Shieldsem. Serbowie naciskają, ale drużyna Messiny pozostaje w grze dzięki doskonałej skuteczności rzutów za 3 punkty (aż 5/8 w pierwszej kwarcie), z otwartymi rzutami dzięki wyjściom Shieldsa i Brooksa. Równowaga zostaje jednak zachwiana na kilka minut przed przerwą: gospodarze zwiększają presję, a Mediolan traci aż 11 piłek, podczas gdy Mannion, Ellis i Guduric mają problemy z penetracjami przeciwników: dzięki serii 12-2 Partizan schodzi do szatni z wynikiem 45-33.

Finał— Trzecia kwarta przebiega w szybkim tempie: Partizan rozpoczyna od kilku nokautujących uderzeń Browna i Jonesa, którzy znów dają o sobie znać: Serbowie osiągają przewagę +20, ale Shields odpowiada kilkoma trójkami. Drużyna Obradovica zmniejsza intensywność, a Olimpia ponownie otwiera grę dzięki dwóm wyczynom Brooksa, który doprowadza swoją drużynę do -7. Mecz pozostaje wyrównany, Nebo podnosi mur, ale zmęczenie rośnie, a Shields ma problem, który zmusza go do zejścia z boiska. Jednak Partizan jest na skraju porażki i oto prawie udaje się dokonać cudu. Najpierw Nebo, potem Guduric i rzut wolny Bolmaro dają -2, a doskonała obrona Jonesa daje Guduricowi rzut na zwycięstwo: jego stepback kończy się jednak bardzo krótko, wywołując eksplozję emocji na Belgrade Arena.
Partizan: Brown 20, C.Jones 15, Bonga 10
Mediolan: Shields 21, Brooks 12, Guduric 12
