Kierowcy czerwonych bolidów w Baku na czele FP2. Vasseur apeluje o spokój: „Pozostańmy skoncentrowani”

W Baku w ciągu ostatnich czterech lat Charles Leclerc startował z pole position pięć razy: cztery razy przed Grand Prix i jeden dodatkowy raz w 2023 roku przed sobotnim wyścigiem sprinterskim. Monakijczyk próbował wyjaśnić ten rekord przed rozpoczęciem weekendu wyścigowego w Azerbejdżanie: „Na torach miejskich zawsze czuję się swobodnie, ale tutaj jest coś więcej. To tor, który podkreśla mój styl jazdy”. Leclerc zawsze jest w Baku w najlepszej formie, szukając granic możliwości w każdym wyścigu, co pokazał również w pierwszych dwóch sesjach wolnych treningów: trzecie miejsce za McLarenem w FP1 i drugie w FP2. Przed nim w drugiej sesji dnia uplasował się, zaledwie o 74 tysięczne sekundy, jego kolega z zespołu.

Lewis Hamilton powrócił na tor po zakończeniu europejskich wyścigów z nową energią, gotowy do walki o zakończenie swojego debiutanckiego sezonu w Ferrari na wyższym poziomie niż na początku mistrzostw. Hamiltonowi w czerwonym bolidzie brakuje jeszcze podium, a zajęcie miejsca w pierwszej trójce w GP przed końcem roku jest dla niego niemal obowiązkiem, ponieważ w swojej karierze udało mu się stanąć na podium w każdym sezonie od debiutu w 2007 roku do dziś. Wznowienie sezonu w Baku, gdzie Ferrari od razu zaprezentowało się w świetnej formie, wydaje się możliwe, ale zespół z Maranello nie chce się łudzić po dobrych wynikach piątku: „Jestem oczywiście zadowolony z pierwszego dnia – wyjaśnił francuski szef zespołu Fred Vasseur – ale marzenia nigdy nie są dobre i nie możemy myśleć, że wszystko będzie łatwe. Nie wiemy, z jakim obciążeniem paliwem jeździli nasi przeciwnicy i nie widzieliśmy prawdziwego potencjału innych. Musimy zawsze starać się osiągnąć ostatnią tysięczną sekundy i nie brać niczego za pewnik”. Wezwanie do spokoju i powrót do rzeczywistości, które znajdują odzwierciedlenie również w kierowcach Rossa: sam Leclerc w ciągu ostatnich czterech lat nigdy nie zdołał przekształcić pole position zdobytych w Baku w zwycięstwa. Dzisiaj Monakijczyk spróbuje ponownie zdziałać cuda w szybkim okrążeniu, a po doskonałych wynikach w piątek również Lewis spróbuje zrobić coś wyjątkowego: siedmiokrotny mistrz świata zakończył FP2, osiągając czas lepszy od zeszłorocznego pole position Leclerca, z wynikiem 1’41″293, o 72 tysięczne sekundy lepszym od wyniku Monakijczyka z 2024 roku.

Pozostali —  La Rossa pracowała nad różnymi strategiami, aby uzyskać więcej danych z wolnych treningów obu kierowców, zarówno pod względem wyboru opon do długiego dystansu, jak i obciążenia skrzydła, i móc dziś uzyskać więcej odpowiedzi na torze: „Na torach o dużym obciążeniu doskonale znamy ustawienia, ale kiedy badamy niskie obciążenie, musimy skorygować dane” — powiedział Vasseur. Przeprowadziliśmy test krzyżowy z dwoma bolidami, aby zrozumieć, które ustawienie jest lepsze, a następnie podjąć decyzję”. Jednak w Ferrari nie wiadomo, jak duża była praca wykonana przez inne zespoły, w szczególności przez McLaren, który po dominacji w FP1, w drugiej sesji zniknął w tyle, z Lando Norrisem na dziesiątym miejscu, a nawet w ścianie w FP2, i Oscarem Piastrim na dwunastym. Zespół papaya, który w ten weekend może już zdobyć tytuł konstruktorów, nie wydawał się jednak zaniepokojony chaotycznym piątkiem na zakrętach Baku, torze, który zawsze dostarcza kontrowersji i nieoczekiwanych wydarzeń: dzisiaj angielski zespół ujawni swoje karty, a Ferrari będzie musiało udowodnić, że pierwsze wolne treningi nie były tylko magiczną iluzją. „Nasi przeciwnicy wydają się bardzo silni i spodziewam się kilku niespodzianek w kwalifikacjach” – powiedział Leclerc – „na tym torze wszystko może się zdarzyć, ale będziemy walczyć o dobrą pozycję na starcie”. Nadzieję tę podziela Hamilton: „Idziemy w dobrym kierunku”. To pewność dla Brytyjczyka, wśród wielu pytań, w oczekiwaniu na odkrycie, jakie inne sprzeczności przyniesie Baku.

Leave a Reply