Ninna, czterokrotna zwyciężczyni Pucharu Świata, napisała również książkę: „Kiedy obejmuję Fede, ona się napina. Przestałam być dziennikarką, żeby jej nie skrzywdzić. Ma bardzo silny charakter, robi cudowne postępy”.

Byłam bardzo mała, zawsze najmniejsza. Jeśli zajmowałam drugie miejsce, wchodziłam na podium i podchodziłam do kolan pierwszej zawodniczki. Byłam naprawdę malutka”. Ninna Quario okazuje czułość, wspominając tę dziewczynkę, która desperacko pragnęła pierwszego zwycięstwa. „Aby szybciej dotrzeć do mety, pojechałam prosto, nie pokonując bramki”. Cztery zwycięstwa w Pucharze Świata, Valanga Rosa narodziła się w dniu, w którym siedemnastoletnia Ninna wygrała World Series w Stelvio, a druga była Claudia Giordani, czwarta Wilma Gatta, piąta Daniela Zini, siódma Bieler, ósma Gamper: sześć Włoszek w pierwszej ósemce. „Sports Prediction” zatytułowało: „Valanga Azzurra femminile” (Niebieska Lawina Kobiet). Minęło kilka dni, zanim napisano „Valanga Rosa” (Różowa Lawina). Byłyśmy pierwszą drużyną kobiet, o której zaczęto mówić, do tego momentu włoski sport kobiet składał się z indywidualności: Calligaris, Ragno, Simeoni, Pigni, Giordani. Jednak Marta Bassino sama wygrała więcej niż my wszystkie razem wzięte, prawdziwa lawina to ta obecna. Sofia Goggia wygrała 26 razy, Federica Brignone 37. Nie da się nawet porównać”.

Federica Brignone jest jej córką.

„Pewnego dnia przestali mówić, że jest moją córką, nagle stałam się mamą Brignone. Stało się to, gdy Fede po raz pierwszy stanęła na podium Pucharu Świata w 2009 roku. Teraz nawet przyjaciele przedstawiają mnie innym osobom, mówiąc: „To jest mama Brignone”. Chciałabym powiedzieć: „Och, jestem Ninna”… Żartuję, cieszę się z tego”.

W czym jesteście do siebie podobne?

„W energii, w tym, że jesteśmy niestrudzone. A także w determinacji, w rywalizacji, obie jesteśmy uparte”.

W czym się różnicie?

„Ona jest znacznie silniejsza ode mnie. Również psychicznie: ja w trudnych sytuacjach się załamywałam, Fede reaguje znacznie lepiej. Różnimy się w samochodzie: ona jeździ szybko, ja wolno, nienawidzę prędkości i wszystkiego, co zbytnio podnosi poziom adrenaliny. A to jest jej chleb powszedni. Jest znacznie bardziej kobieca ode mnie: maluje się, ubiera, dobrze tańczy. Ja nie umiem tańczyć, chodzić na obcasach, upadam na ziemię. W moich czasach byłyśmy źle ubrane. Teraz wszystkie są piękne”.

Jak bardzo zmieniło się narciarstwo w ciągu ostatnich 40 lat?

„Bardzo. Dzisiaj sportowcy są profesjonalistami pod każdym względem: pod względem treningów, zarobków. Oczywiście, w wieku 18 lat kupiłam sobie samochód, ale nie można tego porównać z dzisiejszą sytuacją. Trenowałam, grając latem w tenisa. Biegałam w dół, co jest najlepszym sposobem na zniszczenie kolan i zranienie się. A także pod względem sprzętu: mieliśmy narty, które nie skręcały. Szczerze mówiąc, myślę, że dzisiaj, w wieku 64 lat, jeżdżę lepiej niż wtedy, gdy wygrywałam Puchar Świata. Nie wspominając już o długości kariery: w wieku 24 lat, kiedy ja zakończyłam karierę, Fede nie wygrała jeszcze pierwszego wyścigu”.

Zdjęcie rodzinne z mamą Ninna, dziećmi Davide i Federicą

Czy kiedy była mała, jeździliście razem na nartach?

„Jeździłam z nią na nartach do szóstego miesiąca ciąży. Jej pierwsze narty, plastikowe, ukradła ze sklepu. W wieku dwóch lat zabieraliśmy ją na najbardziej strome trasy, trzymając ją między nogami. Bardzo jej się to podobało”.

Czy jesteście przyjaciółkami?

„Nie, jesteśmy matką i córką. Bardziej zbliżyłam się do Davide, który opowiada mi wszystko i jest bardziej czuły. Kiedy obejmuję Fede, ona się napina”.

Olimpiada była dla niej zmartwieniem.

„Koszmarem. Po raz pierwszy pojechałam do Lake Placid w 1980 roku, miałam 18 lat i rozpoczęłam sezon jako numer jeden na świecie w slalomie. Jednak zakochałam się w lekarzu drużyny i trochę straciłam głowę. W tym wieku wielka miłość może mieć taki wpływ, zawody były katastrofą, nigdy nie docierałam do mety, upadałam. Powiedziano mi, że będę startować w gigancie, ale nie w slalomie. Było to dla mnie szokiem, ponieważ nie uważałam, że zasługuję na wykluczenie. Dwa dni przed slalomem jedna z zawodniczek zachorowała i przyszła kolej na mnie: zajęłam czwarte miejsce z różnicą 3 setnych sekundy, co było najlepszym wynikiem całej włoskiej reprezentacji narciarskiej. Natomiast podczas drugich igrzysk olimpijskich w Sarajewie byłam w świetnej formie, ale podczas ceremonii otwarcia przeziębiłam się i zachorowałam: zajęłam siódme miejsce, co było naprawdę wielkim rozczarowaniem. Wygrała ten wyścig Paola Magoni, która z pewnością nie była faworytką. To był pewien szok”.

Brała udział w dziewięciu kolejnych olimpiadach jako dziennikarka, a w ostatnich czterech również jako mama.

„Zawsze kochałam pisać. Od marca 1974 roku prowadziłam dziennik, już wtedy lubiłam opowiadać”.

Ninna Quario w wersji wspinaczkowej

Teraz z jej dziennika powstała książka: „Due vite” (Dwa życia). Jej życie i życie Federiki.

„Ona ją czyta i mówi, że jej się podoba”.

Czy pisanie o narciarstwie sprawiało jej problemy z Federiką?

„Nie. Często pisałam w pierwszej osobie, jako mama, i to były najlepsze artykuły. Przeprowadzanie z nią wywiadów było przyjemnością. Ale kiedy szło jej źle i musiałam przeprowadzać wywiady z innymi, nie było to najlepsze”.

Dlaczego trzy lata temu przestała pani pracować jako dziennikarka?

„Byłam nieco rozczarowana pewnym sposobem uprawiania dziennikarstwa i zrozumiałam, że mogę szkodzić Fede. Zrozumiałam, że nadszedł czas, aby przestać”.

Pojedziesz do Cortiny na te zawody olimpijskie?

„Jeśli Fede będzie startował, będę tam. Nie należy być optymistą w życiu, bo inaczej są kłopoty. Robi niemal cudowne postępy, ale wszystko zależy od momentu, w którym założy narty”.

Federica Brignone

Czy boi się, kiedy jej dzieci jeżdżą na nartach?

„Boję się, że będą rozczarowane, boję się, że nie będą czuły się dobrze. Nie mam kontroli nad ich życiem, więc odpowiedź brzmi: nie. Jestem pełna nadziei”.

Federica ma 35 lat. Czy powinna zakończyć karierę?

„To ona chce podjąć decyzję, nie chce tego robić z powodu kontuzji. Ale to temat tabu: staram się jej nie stresować, ponieważ od miesięcy wszyscy pytają ją tylko o olimpiadę”.

Leave a Reply