Amerykanka zaskakuje i wygrywa z prawie sekundową przewagą nad niespodziewaną Austriaczką Egger, która startowała z numerem 27. Goggia czwarta. „Mediolan-Cortina? Tak, teraz igrzyska są celem”, powiedziała Lindsey
Niezwykła Lindsey Vonn. W wieku 41 lat Amerykanka wygrywa zjazd w St. Moritz z czasem 1’29„63, wyprzedzając zaskakującą Austriaczkę Magdalenę Egger, która startowała z numerem 27. Trzecia była inna Austriaczka, Puchner (1’30”79). Czwarta była Włoszka Sofia Goggia z czasem 1’31, która po słabym starcie zakończyła wyścig świetnym finiszem. Pozostałe Włoszki: Laura Pirovano 8. miejsce wraz z Niemką Kirą Weidle-Winkelmann, Nicol Delago 11. miejsce. Pozostałe zawodniczki uplasowały się dalej w tyle.
W St. Moritz Amerykanka zapisała więc kolejną, być może najbardziej pamiętną, kartę w swojej niekończącej się karierze: amerykańska narciarka powróciła do sukcesów, stając się „najstarszą” zwyciężczynią Pucharu Świata, pobijając rekord Federiki Brignone. Ostatni raz stanęła na najwyższym stopniu podium (był to jej 82. raz) w Aare w odległym marcu 2018 roku. Następnie, w 2019 roku, Vonn pożegnała się z zawodami, mając na koncie wymarzony dorobek: cztery puchary świata, 16 pucharów dyscypliny, złoty medal olimpijski i dwa tytuły mistrzyni świata.

Jej słowa — „Nigdy nie przestałam wierzyć w siebie” — powiedziała Vonn szwajcarskiej stacji RTS. „Jestem bardzo szczęśliwa i podekscytowana”. Ze łzami w oczach na podium: „Przez ostatnie 12 miesięcy naprawdę ciężko pracowałam, aby odzyskać to, do czego byłam zdolna, i myślę, że dzisiaj pokazałam to wszystkim” — stwierdziła. „Igrzyska w Mediolanie i Cortinie? Oczywiście są one moim celem” i jeśli tak się zaczyna, to myślę, że jestem na dobrej drodze”.
