Trener Giallorossi w Tg1: „Drużyna, zawodnicy, dzięki swojemu nastawieniu i zachowaniu wierzą w każdy mecz. Jesteśmy dopiero na początku drogi. Kiedy masz piękne marzenie, to już coś dobrego”.

Wierzy w to, nawet jeśli mówi to szeptem. Pierwsze miejsce Romy po jedenastu kolejkach podsyca marzenia o mistrzostwie również w myślach Gian Piero Gasperiniego, wielkiego twórcy świetnego startu Giallorossi. „Mistrzostwo? Każdy może marzyć, nie ma w tym nic złego. Miejmy nadzieję, że przebudzenie będzie pozytywne, ale na razie cieszmy się tą chwilą” – powiedział trener w wywiadzie dla TG1. Mówi to z uśmiechem kogoś, kto jest zadowolony z tego, jak drużyna przyjęła jego pomysły, i być może z nadzieją, że w styczniu pojawi się coś na rynku transferowym („Jak zawsze, dotyczy to wszystkich drużyn, decyzja zapadnie w odpowiednim momencie”).

Ważne jest jednak, aby oprócz kibiców wierzyła w to również drużyna. „Z pewnością drużyna, zawodnicy, dzięki swojemu nastawieniu i zachowaniu wierzą w to w każdym meczu” – dodał Gasperini. „Jesteśmy dopiero na początku drogi. Kiedy masz piękny sen, to już coś dobrego”. Tymczasem Gasp zdobył zaufanie kibiców, którzy z pewnością nie darzyli go sympatią w czasach Atalanty. „Z czasem zdobywamy się nawzajem, poznajemy się i coraz bardziej doceniamy” – dodał Gasperini. „Nie jest to coś, co można osiągnąć tak po prostu, całując koszulkę lub idąc pod trybunę. Myślę, że nam się to udaje. Rzymskie jedzenie? Cóż, w tej kwestii muszę być trochę ostrożny. Bardzo podoba mi się to, że rano, jadąc do Trigoria, przejeżdżam przez centrum i widzę Koloseum”. Na koniec kilka słów o nowym stadionie w Pietralata. „Z pewnością byłby to wspaniały prezent dla kibiców od klubu i właścicieli: widziałem projekt i jest on wspaniały. To klub, który chce inwestować, chce zbudować nowy obiekt”.

Leave a Reply