Białorusinka, która po raz piąty bierze udział w finałach, pokonuje Anisimovą, a Kazachka eliminuje Pegulę

Numer jeden na świecie, faworytka, przeciwko zawodniczce, która znalazła swój najlepszy rytm w końcówce sezonu: Aryna Sabalenka i Elena Rybakina, obie niepokonane, powalczą o tytuł w Rijadzie. Niezależnie od wyniku, finały będą miały nową królową w historii (w zeszłym roku wygrała Gauff). Białorusinka pokonała w trzech bardzo trudnych setach Amerykankę Anisimovą, która rozegrała jeden ze swoich najlepszych meczów, pokazując swoją siłę. W tym sezonie, po dwóch przegranych finałach Slam, w Australii i Paryżu, Sabalenka wygrała US Open i odzyskała spokój ducha, aby dominować swoją potężną i agresywną grą. Przeciwko Anisimovej i jej piorunującemu bekhendowi w stylu Sinnera, potrzebowała całej swojej osobowości w decydujących momentach (i pierwszego serwisu), aby wygrać 6-3, 3-6, 6-3 po emocjonującej i technicznie wysokiej jakości walce trwającej 2 godziny i 21 minut. To piąty z rzędu finał Sabalenki, ale zwycięstwo wciąż nie nadeszło: jutro będzie miała okazję, po jedynej przegranej w finale w 2022 roku z Garcią. Rybakina jest niespodzianką tych finałów: po wypadnięciu z pierwszej dziesiątki latem, zakwalifikowała się dzięki doskonałemu zakończeniu sezonu. W Rijadzie gra świetny tenis: mecz, w którym miała największe trudności, to właśnie półfinał przeciwko Peguli, wygrany po comebacku 4-6, 6-4, 6-3. Kazachka popełniła wiele błędów, ale nie przestawała naciskać i ostatecznie jej talent przełamał obronę doskonałej Amerykanki.

To pojedynek na siłę, który od razu zaczyna się od mocnych uderzeń, ale także klasy. Sabalenka bardzo agresywnie odpowiada na drugie podania Amerykanki, która ratuje się poprawiając serwis w pierwszym 10-minutowym gemie. Aryna również miała trudności z utrzymaniem serwisu przy stanie 1-1: obroniła trzy break pointy po wspaniałych uderzeniach bekhendowych Amandy. Mecz był zaciętą walką: pół godziny na cztery gemy, wszystkie bardzo wyrównane. Sabalenka ponownie obroniła serwis dzięki kilku asom i błędom Anisimovej z forhendu: 2-2. Piąty gem, podobnie jak poprzednie, zakończył się przewagą. Tenis na najwyższym poziomie: prawy Anisimovej nie dorównuje jej wspaniałemu i bardzo szybkiemu bekhendowi, a Sabalenka wykorzystuje swoją siłę i precyzję, aby uzyskać pierwsze przełamanie: 3-2. Równowaga punktowa została przełamana, ale nie równowaga gry: również szósty gem kończy się przewagą; Sabalenka kończy go dwoma asami: jej serwis jest jak dotąd dodatkową bronią i prowadzi ją do zwycięstwa w pierwszym, bardzo trudnym i spektakularnym secie. Aryna potrzebuje całej swojej sprawności fizycznej, aby go wygrać.

Pierwszy półfinał — Rybakina dotarła do półfinału niepokonana, a jej serwis zapewnił jej wiele punktów w ciągu tygodnia. Tym razem jednak jej gemy nie przebiegają tak gładko (do tej pory straciła tylko dwa): trzy breaki z rzędu, dwa Peguli, i jest 4-2 dla Amerykanki. Kazachka po serwisie otrzymuje głębokie i mocne odpowiedzi Peguli na swoją prawą stronę. Elena popełnia wiele błędów i wydaje się być zaniepokojona bólem barku. Jest bardziej spięta niż w poprzednich dniach, a jej uderzenia są mniej płynne. Amerykanka dobrze radzi sobie w secie: jest zorganizowana w serwisie i solidna w odpowiedzi. Przy stanie 5-4 Rybakina ma przebłysk formy i zdobywa dwa świetne punkty, ale Amerykanka nie traci spokoju: zdobywa set point asem w środku, a resztę załatwia Kazachka, posyłając piłkę w siatkę.

POWRÓT —  Rybakina rozpoczyna drugiego seta spokojniej i od razu stawia przeciwniczkę w trudnej sytuacji, która odrabia straty z 0-40 na swoim serwisie. Intensywny gem, pełen zwycięskich uderzeń, który ostatecznie nagradza Amerykankę, jednak waleczną nawet w trudnych momentach. Przy stanie 2-1 dla Rybakiny Pegula ponownie znajduje się w sytuacji 0-40, ale tym razem następuje przełamanie: 3-1. Kiedy wydawało się, że mecz zmierza do trzeciego seta, Amerykanka ponownie przełamuje (5-4 dla Kazachstanki). Dziesiąty gem, najdłuższy, jest pełen emocji: Amerykanka ratuje set point, ale drugi jest już skuteczny; Rybakina kończy go krzyżowym backhandem: oto trzeci set. Decydująca partia pozostaje wyrównana do stanu 3-2, potem następują trzy breaki z rzędu, tak jak w pierwszym secie: 5-3. Siła Kazachstanki w końcu pokonuje zaciekłą obronę Amerykanki. W ostatnim gemie Rybakina uwalnia całą swoją siłę w serwisie i awansuje do swojego pierwszego finału w Finals.

Leave a Reply