Tak trener Nerazzurri przed sobotnim meczem z Cremonese: „Diouf dobrze trenuje, będzie miał swoje szanse. Jesteśmy drużyną, która się rozwija”.
Rozwój jest widoczny zarówno w wynikach, jak i w poczuciu własnej wartości. Cristian Chivu obiecał klubowi pięć zwycięstw przed październikową przerwą i jak dotąd dotrzymał słowa: pozostało mu tylko pokonać zaskakującą Cremonese, która nigdy nie przegrała i ma tyle samo punktów w tabeli (9). Jako trener oczekuje, że Inter nie zawiedzie go w najważniejszym momencie. „Znaleźliśmy równowagę. To mnie najbardziej cieszy. Atakujemy lepiej i tracimy mniej bramek. W piłce nożnej najważniejsze jest przede wszystkim nie tracić bramek. Jeśli nam się to udaje, oznacza to, że jesteśmy dobrze zorganizowaną drużyną”.
Nieobecność Thuram zmusi go do zmiany formuły ofensywnej, ponieważ Marcus zawsze grał od początku: „Przykro mi z powodu tej kontuzji, która na szczęście nie jest zbyt poważna. Zastąpiłem go w Cagliari właśnie po to, aby był wypoczęty przed meczem ze Slavią. W rzeczywistości czuł się dobrze. Niestety, w sporcie zdarzają się takie rzeczy”. Głównym kandydatem do zastąpienia go u boku Lautaro jest Bonny, który byłby dwudziestym pierwszym graczem w pierwszym składzie w tym sezonie: „Wcześniej czy później nadejdzie jego kolej. Nie należy jednak wątpić w jego umiejętności. Bonny jest niezwykłym chłopakiem, w porównaniu ze średnią piłkarzy, i będzie miał swoje miejsce. Właściwie już je ma, ponieważ zawsze wchodzi do gry. Myślę, że jest bardzo zadowolony z okazji, jaką otrzymał, dołączając do Interu”. Chivu nie wypowiada się również na temat rotacji bramkarzy: „Zagra ten, kogo uznam za najlepszego w danym momencie. Nie ma bramkarza na ligę i bramkarza na Ligę Mistrzów. Moi zawodnicy muszą zasłużyć sobie na miejsce w składzie za każdym razem. Nikt nie może czuć się bezpieczny i konieczne jest odłożenie na bok ego dla dobra grupy”.
kondycja— Inter wydaje się być lepszy również pod względem atletycznym. Czy to zasługa dobrych treningów, czy rotacji? „To prawda, drużyna jest bardziej błyskotliwa, mimo że może trenować niewiele z powodu dużej liczby meczów. Mamy sztab, który ma pewną wrażliwość na ten temat. Ważne jest, aby zawsze podnosić poprzeczkę, aby osiągać zwycięstwa”. Diouf nie pojawia się jeszcze w rotacjach: „Ale rozwija się. Jest ostatnim nabytkiem i koledzy bardzo pomogli mu w integracji. Wierzę w niego, wkrótce dostanie minuty, na które zasługuje”.
