Trener po porażce z Chelsea: „Wiedzieliśmy, że to będzie trudny mecz, a różne wydarzenia jeszcze bardziej go skomplikowały. W dziesiątkę graliśmy lepiej niż w jedenastu”.
Porażka z Chelsea była wyraźna, zwłaszcza pod względem wyniku, ale Massimiliano Allegri nie jest zniechęcony po przegranej z The Blues. „Żałuję wyniku – zaczął – i tego, że kiedy przegrywamy, nigdy nie można być zadowolonym, ale wiedzieliśmy, że to będzie trudny mecz, a różne wydarzenia jeszcze bardziej go skomplikowały. Teraz musimy się jak najlepiej przygotować, ponieważ od niedzieli wynik będzie miał znaczenie”. Trener z Livorno kontynuował swoją analizę, wykazując spokój: „W ciągu miesiąca przygotowań nie mieliśmy żadnych kontuzji, a to jest fundamentalne. Od wtorku będziemy pracować nad Pucharem Włoch, a chłopcy, którzy dołączyli później, będą mieli czas, aby nadrobić zaległości w stosunku do pozostałych”. Następnie ponownie powrócił do przegranego meczu z Chelsea: „W dziesiątkę graliśmy bardziej zorganizowani niż w jedenastu. Przy pierwszych dwóch straconych bramkach powinniśmy byli być bardziej uważni, ale ogólnie rzecz biorąc, drużyna poprawiła się w porównaniu z przeszłością, jeśli chodzi o uwagę w obronie. Trudno było grać tutaj zwarcie, zwłaszcza biorąc pod uwagę przebieg meczu. Oczywiście powinniśmy byli uniknąć bramki z rzutu wolnego, która dała wynik 1:0, i podwyższenia wyniku w ten sposób, ale to będzie dla nas cenna lekcja”.
rynek transferowy— Allegri odniósł się również do odejścia Thiawa: „Był ważnym graczem i szkoda, że odszedł, ale klub dobrze sobie radzi. Tak wygląda rynek transferowy i jesteśmy na to przygotowani. Czy potrzebujemy najpierw obrońcy, a nie napastnika? Mamy Gabbia, Pavlovica i Tomori, więc na niedzielę wystarczy trzech…”. W rzeczywistości najprawdopodobniej zagra również De Winter, mimo że Allegri o tym nie wspomniał. Były trener Juventusu mówił natomiast o Bari: „To pierwsze spotkanie o być albo nie być w sezonie i chcemy być do niego gotowi po tygodniu dobrych treningów. Zależy nam na dobrym wyniku i awansie. Modric? Miał w nogach pół godziny, a zagrał 45 minut. To ważny piłkarz i będzie dobrze grał”.
