Napastnik atakuje klub w mediach społecznościowych: „Była umowa, że w przypadku odpowiedniej oferty pozwolą mi odejść, nie rozumiem, dlaczego nie pozwalają mi odejść”. Lookman rok później: od niskiego profilu i myślenia o PSG do zerwania kontraktu i przejścia do Interu.

Napięcie między Nigeryjczykiem a Atalantą również w sierpniu 2024 roku: wtedy trenował jednak bez rozgłosu, a po 10 dniach nastąpił pokój. Tym razem…

Sierpniowy upał nie dotyczy tylko temperatur. W klubie Atalanta rozpoczyna się ostatni miesiąc okienka transferowego z dwoma kluczowymi kwestiami do rozwiązania: poszukiwaniem „nowego Retegui” i sprawą Lookmana, który chce odejść. Niekoniecznie w tej kolejności. Flashback: dokładnie rok temu, właśnie o tej porze, włosko-argentyński napastnik przybył do Bergamo po pierwszej kontuzji Scamacca. Kilka dni później wybuchła afera z udziałem Ademoli, bohatera z Dublina, i PSG, które wyraziło duże zainteresowanie jego agentami, a następnie poinformowało o tym klub z Bergamo.

17 sierpnia 2024: Atalanta właśnie wróciła z Superpucharu Polski w Warszawie, gdzie zmierzyła się z Realem Madryt, i przygotowuje się do wyjazdu do Lecce na pierwszy mecz ligowy. Do i tak już gorącej sprawy z Koopmeinersem dochodzi kolejna: Lookman prosi, aby nie powoływano go na mecz w Salento. To piorun z jasnego nieba w ostatnich dniach i tak już burzliwego okienka transferowego, które przebiega zupełnie inaczej niż pierwotnie planowano. Powód? Możliwość otrzymania oferty transferu do Paris Saint-Germain Luisa Enrique, przyszłego mistrza Europy. „Jesteśmy bardzo spokojni, zawsze dotrzymujemy naszych zobowiązań. Bardzo często ci chłopcy są nakłaniani lub sugeruje się im rzeczy, które nie są właściwe. Fakt, że transfery są otwarte po rozpoczęciu mistrzostw, nie ułatwia niektórych sytuacji” – wyjaśnił Luca Percassi, a Gasperini podkreślił, że „nikt nie spodziewał się znaleźć się w takiej sytuacji”.

NIEOBECNOŚĆ I POWRÓT —   Po kilku dniach przerwy, podczas której nie pojawiał się w ośrodku sportowym, zawodnik urodzony w 1997 roku powrócił do regularnych treningów w Zingonii, wykonując wyłącznie indywidualne zadania, z dala od reszty grupy, zgodnie z życzeniem jego samego i jego otoczenia. Zainteresowanie paryskiego klubu stopniowo wygasło, sprzyjając niemal naturalnemu powrotowi do grupy, który nastąpił 28 sierpnia, dwa dni przed wyjazdem na mecz z Interem, na który został regularnie powołany, choć nie zagrał ani minuty. W rzeczywistości sprawa została zamknięta. Trwała około dziesięciu dni, ale nigdy nie doszło do zerwania. Wręcz przeciwnie: po przerwie na mecze reprezentacji narodowych na początku września, Ademola sam zapewnił zwycięstwo 3:2 nad Fiorentiną w inauguracyjnym meczu na stadionie w Bergamo, uzupełnionym o nową trybunę Curva Sud. Pokój został zawarty, o ile kiedykolwiek był potrzebny.

PRZESZŁOŚĆ I TERAŹNIEJSZOŚĆ—  W ciągu tych dziesięciu dni Lookman zachowywał się dyskretnie: żadnych wystąpień, żadnych kontrowersji. Milczenie i dyskrecja również w tej sprawie, podczas gdy klub jest przekonany, że wkrótce dojdzie do rozwiązania. I tak rzeczywiście się stało. Prawie rok później sytuacja wygląda zupełnie inaczej, z usunięciem Nerazzurri z mediów społecznościowych i krokiem naprzód zawodnika, który ogłosił w mediach społecznościowych prośbę o transfer. Również zakończenie, jakiekolwiek będzie, wydaje się być inne. „Dałem z siebie wszystko dla tej koszulki, a jestem traktowany w sposób niegodny człowieka i profesjonalisty”

Ademola Lookman ujawnia się. Robi to w poście na Instagramie, w którym wyraża swoją wolę: opuszczenie Atalanty. „Po trzech niezwykłych latach w Bergamo uważam, że nadszedł czas na zmianę i nową przygodę. W przeszłości wiele klubów zwracało się do Atalanty, a ja zawsze byłem lojalny. Teraz jednak wraz z właścicielami klubu uzgodniliśmy, że nadszedł odpowiedni moment, a klub jasno dał mi do zrozumienia, że jeśli pojawi się odpowiednia oferta, pozwolą mi odejść”. Nigeryjski napastnik nawiązuje bezpośrednio do oferty Interu, wynoszącej 42 miliony euro plus 3 miliony premii: „Teraz, mimo że przedstawiono ofertę zgodną z tym, co zostało uzgodnione, klub niestety blokuje tę możliwość z powodów, których nie rozumiem”.

„W ciągu ostatnich trzech lat dałem z siebie wszystko, nie tylko jako piłkarz, ale także jako człowiek. Zawsze nosiłem koszulkę z dumą, starając się reprezentować klub i miasto Bergamo z dumą, pasją i oddaniem. Przyjechałem tu z nadzieją, że pomogę temu wyjątkiem klubowi i będziemy się razem rozwijać. Stworzyliśmy wspomnienia, które pozostaną ze mną na zawsze. Zwycięstwo w Lidze Europy, stanie ramię w ramię z kolegami tego wieczoru w Dublinie i świętowanie z kibicami to jeden z momentów w mojej karierze, z których jestem najbardziej dumny. Nadal mam gęsią skórkę, kiedy o tym myślę. Atalanta, a zwłaszcza kibice, są częścią mnie. Od dnia, w którym tu przybyłem, czułem się jak w domu i zawsze starałem się odwdzięczyć za tę miłość, nawet w momentach, kiedy za kulisami nie było łatwo. To właśnie sprawia, że to, co piszę, jest dla mnie trudne. Kochałem każdą chwilę, ale uważam, że teraz nadszedł czas na zmianę”.

żegnaj—  „W rezultacie, po wielu miesiącach niespełnionych obietnic i tym, co uważam za złe traktowanie mnie jako człowieka i profesjonalistę, niestety nie widzę innego wyjścia, jak tylko zająć stanowisko, które uważam za słuszne. Potwierdzam, że złożyłem wniosek o transfer. Nawet w trudnych chwilach, z których wiele pozostało prywatnych i poufnych, zawsze starałem się stawiać klub, kibiców i drużynę na pierwszym miejscu i miałem nadzieję, że nie dojdzie do tego, ale nie sądzę, aby był inny wybór. Kibicom, sercu tego klubu, chcę powiedzieć: naprawdę przykro mi, że doszło do tego. Mam nadzieję, że zrozumiecie tę trudną sytuację. Po prostu muszę podjąć decyzję, która jest dla mnie słuszna. Wasze wsparcie zawsze było niesamowite, a więź, która nas łączy, jest wyjątkowa. Mam nadzieję, że będziemy mogli wspólnie z klubem znaleźć rozwiązanie satysfakcjonujące dla wszystkich w jak najkrótszym czasie. Z miłością i wdzięcznością”.

Leave a Reply